Informacje

  • Wszystkie kilometry: 65119.00 km
  • Km w terenie: 4837.53 km (7.43%)
  • Czas na rowerze: 293d 16h 11m
  • Prędkość średnia: 8.95 km/h
  • Więcej informacji.

Odwiedziło mnie już kilka osób :-)

Darmowy licznik odwiedzin
(licznik od 05.10.2014r.)

Zaliczone gminy



Roczne statystyki

2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl 2007 button stats bikestats.pl

Moje rowery


Szukaj


Znajomi


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy anna.bikestats.pl

Archiwum


Linki


Poniedziałek, 7 marca 2011

przyjemne z pożytecznym!

  • DST 45.87km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 20.24km/h
  • VMAX 53.57km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

a miałam pojechać tylko po gazetę i odebrać kolczyki :-)

umówiłam się z Drexem, podjechaliśmy do kiosku, zakupiłam gazetę, potem pojechaliśmy na myjnię. Drex umył Biedronę i nasmarował napęd koncentratem :P
do spotkania z Martyną mieliśmy jeszcze sporo czasu, więc pojechaliśmy na Kopiec Powstania Warszawskiego. Z Kopca udaliśmy się na krótki spacer po Starówce, a ze Starówki do Arkadii. W Arkadii będą kręcić jakąś kolejną komedię romantyczną "Listy do M." i wystawili świąteczną dekorację :D Spotkanie z Martyną - kolczyki odebrane i zapłacone!!! Szatańskie Rowery!!! Z pod Arkadii pojechaliśmy na kebaba - tzn. Drex był głodny :P Potem Decathlon Reduta - Drex kupił sobie nerkę na rower ;] a stamtąd już do domu :-)

"Karnych Kutasów" wlepionych w liczbie sztuk - 6.


aaa, no i coś się złego dzieje mi się w suporcie, trzeszczy :(

Piątek, 4 marca 2011 Kategoria 100! seteczka!

Zegrze!

  • DST 102.67km
  • Czas 04:25
  • VAVG 23.25km/h
  • VMAX 41.65km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

no więc zacznijmy od początku: wczoraj rzuciłam hasło: "a może Zegrze?" :-) przyjęło się bez żadnego NIE, tylko z TAK. tak więc 11:30 metro, stawili się ja, Drex, Woydzio, Oli i jeszcze jeden chłopak. ruszyliśmy, jechałoby się całkiem zajebiście, gdyby nie: wmoredwind, dziurawa nawierzchnia i milion aut na drodze na nieporęt. Nad Zegrzem przywitała mnie średnia 25,82. całkiem całkiem!!! jak na dystans 35 z czego minimum 15 pod wiatr, gdzie bez kitu momentami miałam serdecznie dość. W Zegrzu na pomoście słit focie i nie tylko słit i powrót. wracaliśmy przez marki, a skoro marki, to wstąpiliśmy do decathlonu. popatrzyliśmy - ja upatrzyłam dzwonek "I <3 my bike", Drex czerwone oponki do Biedrony :-) Oli kupił sobie kurteczkę cytrynkę. potem znów w drogę, kolega się odłączył na bankowcu, a my na żoliborz. kebab na broniewskiego/reymonta i pojechaliśmy odebrać na conrada Izę z treningu. dołączył do nas jeszcze Marcin z masy :-) Iza odebrana, dołączyła się do nas jeszcze dwójka znajomych Izy, jak się okazało, koleżanka jest znajomą moich znajomych, pozdrawiam! a "Niezła Korba" niech się weźmie za kręcenie :-) koleżanka odprowadzona do Janka, kolega tez się odłączył a my na pole mokotowskie, później prawie prościusieńko do domu :-)

momentami padałam na pysk, momentami siły się odnajdywały i w sumie gdyby nie brak czasu i inne współczynniki, można by było jeszcze naokoło do domu wracać. no ale cóż... :-) pierwsza setka i pierwsze Zegrze w tym roku zaliczone w doborowym towarzystwie!

Czwartek, 3 marca 2011

spalamy kalorie po pączkowym obżarrstwie!

  • DST 46.74km
  • Czas 02:10
  • VAVG 21.57km/h
  • VMAX 51.42km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Drex, Woydzio, ja i Marcin (z masy). najpierw pojechaliśmy po bułkę dla Woydzia, później pojechaliśmy na Żoliborz - ja wręczyłam książkę memu Ukochanemu, później był zamkowy, krzyż, odprowadzenie Woydzia do domu i na mokotów! w drodze nam Marcin odpadł - nie nadążał za nami... a my z Drexem do maca pod WZtem i później przez Włochy do domu ;]

Wtorek, 1 marca 2011

a tak sobie w związku z ładną pogodą :-)

  • DST 50.32km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 20.82km/h
  • VMAX 44.95km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

pogoda była cudna! ciepło, słonecznie... aż się chciało kręcić! (choć mi jakoś to kręcenie nie szło dziś :P)

umówiliśmy się z Drexem, pojechaliśmy do centrum <emilki i jerozolki> - tam czekał na nas Woydzio. planu brak, więc Woydzio zarzucił, że potrzebuje coś tam kupić. więc pojechaliśmy do arkadii - tam tego nie było. pojechaliśmy przez żoliborz, bielany i bemowo do kerfura na bemowie. tam to było. godzina jeszcze wczesna, chęci były - no to na pola mokotowskie. ale nie, po co drogą prostą, skoro można pojeździć i pozwiedzać całe włochy wzdłuż i wszerz :D także po wielu km znaleźliśmy się na polach, pojeździliśmy po śniego-lodzie w bajorku i w kierunku domu. ja dokręcałam jeszcze do 5 dych :P

Poniedziałek, 28 lutego 2011

w hen daleko na azjatycki brzeg :D

  • DST 50.58km
  • Czas 02:24
  • VAVG 21.07km/h
  • VMAX 41.27km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

umówiłam się z Woydziem na kręcenie. bez celu. ja przy okazji załatwiłam małą sprawę i rzuciłam hasło: stadion! no więc azjatycki brzeg.... tam kręciliśmy, jeździliśmy po nieznanych mi terenach ;] wylądowaliśmy za fso, a stamtąd jagiellońską i mostem gdańskim na właściwą stronę wisły :D na moście mieliśmy uciechy sporo :P dziką wolą jechaliśmy w moim kierunku, na górczewka/okopowa, ja do domu, Woydzio do domu. ale mi rowerowania było mało, więc jechałam naokoło przez stare osiedle :-)

Sobota, 26 lutego 2011

szlakiem fotowarszawy :-)

  • DST 35.34km
  • Czas 01:49
  • VAVG 19.45km/h
  • VMAX 32.06km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

spotkaliśmy się z Drexem i Woydziem na małe spedalenie się - kierunek ochota i mokotów :-)

było dość chłodno i wietrznie :/

Piątek, 25 lutego 2011 Kategoria Warszawska Masa Krytyczna i inne

masa lutowa

  • DST 37.99km
  • VMAX 32.61km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

czas jazdy: 2:09

masa, kebab, "gdzie jest krzyż?!" i do domu :-)


:D

dobra, trochę o Masie. było nas 111, z czego kobietki to chyba można było na palcach obu rąk policzyć :D każde skrzyżowanie obstawione przez policję przed przyjazdem Masy. najs! no i postrach drogówki z nami jeździł :D <ta słynna alfa romeo :P co to niby mamy się jej bać na S8 :D> warto dodać, że radiowozów było bardzo dużo. Masa nie zaliczyła żadnego postoju, sam przejazd trwał chyba godzinę i siedemnaście minut. ale mimo że było cieplej niż jak jeździłam ostatnimi dniami, to marzły stopy i dłonie :(

ale i tak było spoko ;]

Czwartek, 24 lutego 2011

załatwianie spraw, piękna pogoda, wiele spotkań i bęc! pękła guma :(

  • DST 46.94km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 16.57km/h
  • VMAX 40.53km/h
  • Temperatura -9.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

no dobra. zaczęło się od tego, ze wczoraj był kurier z rowerowymi zabawkami, więc dziś je rozwiozłam.
1) najpierw Iza i kółka do tylnej przerzutki dla Marcina.
2) do Ewy z Jej licznikiem.
3) do banku odebrać książeczkę - i całus z R.! :*
4) wycieczka szlakiem fotowawy - polibuda, solec, .... ;-) telefon do Adriana - kierunek żoliborz! także wycieczka nad wisłą na gwiaździstą.
5) kępa potocka i tarcza dla Adriana.
6) metro plac wilsona, ja pilnuję rowerów, Adrian kupuje magazyny rowerowe :D
7) kierunek: arkadia! i wyciągam Drexa na krótkie pogaduchy ;]
8) kierunek dom, ale nie do końca. minęłam dom i pojechałam sprawdzić co wybudowali przy mojej podstawówce. obczajone i stwierdzone, że dokręcę do 5o km. także udałam się do pobliskiego parku ;] niestety musiałam gdzieś tam albo centralnie na człuchowskiej złapać gumę. jechałam z tą gumą kawałek, aż uszło całkiem. także mniej więcej od domu Drexa szłam z buta z rowerem u boku. tak - miałam zapas i narzędzia, ale szybciej było pójść do domu niż bawić się z tym na tym mrozie ;]

a guma to było krakanie. i z Izą, i z Adrianem i z Drexem się śmialiśmy, że jutro jak na masie ktoś złapie gumę, to będzie przerąbane. na tym zimnie... no i ja się śmiałam, że w taki mróz to bym wsiadła do autobusu albo poszła z buta do domu i się nie męczyła tylko na spokojnie w cieple zmieniła ogumienie ;] no i bęc, jest guma!
także jutro na masie gum nie będzie :D

btw, byłam w czasie dokręcania do 5 dych, ale peszek, nie udało się ;]

Poniedziałek, 21 lutego 2011

pola mokotowskie, mokotów i ursynow :-)

  • DST 33.23km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:51
  • VAVG 17.96km/h
  • VMAX 31.26km/h
  • Temperatura -10.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

musiałam zaznać trochę ruchu i tego słoneczka :-) wypad na mokotów w celu sfotografowania kolejnych miejsc z cyklu "szlakiem fotowarszawy" :-)

Sobota, 19 lutego 2011

lasek na kole i park sowińskiego :-)

  • DST 11.89km
  • Teren 7.00km
  • Czas 00:42
  • VAVG 16.99km/h
  • VMAX 31.53km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

noo, spadł świeży puszek! no to czas na lasek na kole :-) koła się ślizgały, ale olać :D fajnie jest ;] tylko o jedną bluzę za mało wzięłam i lekko zmarzłam, więc było dość szybki mi dość. śnieg padał, przez co "mokro i wilgotno" w powietrzu...

bo rower to jest TO, ja kocham GO!!! :-)

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl