Poniedziałek, 9 maja 2011
poczta
- DST 16.06km
- Czas 00:40
- VAVG 24.09km/h
- VMAX 35.19km/h
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
na pocztę główną.
Poniedziałek, 9 maja 2011
R. i M.
- DST 21.26km
- Czas 00:50
- VAVG 25.51km/h
- VMAX 42.22km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
na chwilkę do Rafała na zawiszy, a potem do Maćka. u Maćka zmiana łańcucha.
pamiętać, teraz jest 3200. na poprzednim zrobiłam 1200.
pamiętać, teraz jest 3200. na poprzednim zrobiłam 1200.
Niedziela, 8 maja 2011
Czosnów z awariamii!
- DST 68.29km
- Czas 02:34
- VAVG 26.61km/h
- VMAX 46.69km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
ło matko, co się działo! umówieni na metro, zebrała się spora ekipa: Arteq, KTMka, Maciek, Drex, Woydzio, Czarny, ja, Izka, Hajabusa.
daleko nie ujechaliśmy do pierwszej awarii, bo już na senatorskiej Woydziowi pękła szprycha. więc kierunek arkadia i intersport, kupić szprychę. wymiana trochę potrwała... do kolejnej awarii tez nie trzeba było długo czekać, bo już przy macu na wylocie z Wawy Drex złapał gumę...
ja zaczekałam z Drexem, Woydzio czekał na BP i walczył z zaciskiem od sztycy, a reszta w nocnym w łomiankach. kiedy dojechaliśmy do Woydzia, okazało się, że nie ma klucza francuskiego, który wożę zawsze z sobą - szybka naprawa, dopompowanie opony Drexa i jazda.
ekipa z pod nocnego już zdążyła ruszyć na czosnów. dojechaliśmy do nich dopiero w czosnowie.
tam szybka gadka szmatka, śmiechy chichy i w podróż powrotną. drex, woydzio i ja zostaliśmy z tyłu, bo drexowi ramię się zmęczyło od jazdy i pompowania, więc na spokojnie jechaliśmy. ekipa pierwsza ruszyła z buta. ale czarny i izka po drodze zrobili pit stopa na regulację obcierającego hamulca :D
także w czwórkę wracaliśmy do wawy... w warszawie spotkaliśmy Cygara. szybkie przetasowanie, drex z czarnym pod arkadię spotkać się z pierwszą ekipą, a my pojechaliśmy odprowadzić Cygara...
daleko nie ujechaliśmy do pierwszej awarii, bo już na senatorskiej Woydziowi pękła szprycha. więc kierunek arkadia i intersport, kupić szprychę. wymiana trochę potrwała... do kolejnej awarii tez nie trzeba było długo czekać, bo już przy macu na wylocie z Wawy Drex złapał gumę...
ja zaczekałam z Drexem, Woydzio czekał na BP i walczył z zaciskiem od sztycy, a reszta w nocnym w łomiankach. kiedy dojechaliśmy do Woydzia, okazało się, że nie ma klucza francuskiego, który wożę zawsze z sobą - szybka naprawa, dopompowanie opony Drexa i jazda.
ekipa z pod nocnego już zdążyła ruszyć na czosnów. dojechaliśmy do nich dopiero w czosnowie.
tam szybka gadka szmatka, śmiechy chichy i w podróż powrotną. drex, woydzio i ja zostaliśmy z tyłu, bo drexowi ramię się zmęczyło od jazdy i pompowania, więc na spokojnie jechaliśmy. ekipa pierwsza ruszyła z buta. ale czarny i izka po drodze zrobili pit stopa na regulację obcierającego hamulca :D
także w czwórkę wracaliśmy do wawy... w warszawie spotkaliśmy Cygara. szybkie przetasowanie, drex z czarnym pod arkadię spotkać się z pierwszą ekipą, a my pojechaliśmy odprowadzić Cygara...
Piątek, 6 maja 2011
testowanie nowych gumek z przygodami :D
- DST 52.40km
- Czas 02:14
- VAVG 23.46km/h
- VMAX 38.34km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Schwalbe Smart Sam, 26x2.1. w skrócie SSS! są piękne :D a jak gładko po asfaltuniu się toczą :D
żeby nie było tak pięknie, to złapałam nawet gumę! tuż przed metropolitanem i Czarny pomógł zmienić. tzn wziął się do tego zanim zdążyłam cokolwiek zrobić :D dziękuję raz jeszcze! :D właśnie na metropolitanie spotkałam się z Czarnym i Drexem.
Chwilę się pokręciliśmy w okolicach starówki i pojechaliśmy odprowadzić Czarnego. na puławskiej/malczewskiego dalej, po kilku godzinach, sprzątali wraki po wypadku :/
wtedy też odezwał się Cygaro, z pytaniem, czy dalej testuję gumki :) umówiliśmy się na Polach Mokotowskich. odstawiliśmy Drexa do domu i z Cygarem pokręciliśmy na Żoliborz przez Centrum ;]a z Żoliborza/Bielan wracałam już Powstańców Śl. do domu :-) ogólnie znów się fajnie ciepło zrobiło, jea!
p.s. ustawiłam licznik na 2130. nie wiem czy to za dużo czy za mało....
żeby nie było tak pięknie, to złapałam nawet gumę! tuż przed metropolitanem i Czarny pomógł zmienić. tzn wziął się do tego zanim zdążyłam cokolwiek zrobić :D dziękuję raz jeszcze! :D właśnie na metropolitanie spotkałam się z Czarnym i Drexem.
Chwilę się pokręciliśmy w okolicach starówki i pojechaliśmy odprowadzić Czarnego. na puławskiej/malczewskiego dalej, po kilku godzinach, sprzątali wraki po wypadku :/
wtedy też odezwał się Cygaro, z pytaniem, czy dalej testuję gumki :) umówiliśmy się na Polach Mokotowskich. odstawiliśmy Drexa do domu i z Cygarem pokręciliśmy na Żoliborz przez Centrum ;]a z Żoliborza/Bielan wracałam już Powstańców Śl. do domu :-) ogólnie znów się fajnie ciepło zrobiło, jea!
p.s. ustawiłam licznik na 2130. nie wiem czy to za dużo czy za mało....
Poniedziałek, 2 maja 2011
normalnie zima wróciła :/
- DST 22.01km
- Czas 01:01
- VAVG 21.65km/h
- VMAX 35.36km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
w sumie to szybka ustawka w Czarnym, po czym dołączyli Dareios i Drex. w sumie było tak zimno, że pojechaliśmy na kebsa i do domu. a ja dziś wyjątkowo bez sił, wczorajszy Czersk mnie zmęczył :/
Czersk
- DST 100.44km
- Czas 04:19
- VAVG 23.27km/h
- VMAX 47.72km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Turniej w Czersku, Pogoda nas nie wystraszyła i w końcu zdecydowałam się pojechać :) na miejscu z za chmur wyszło piękne słońce! :-) droga powrotna była męczarnią, głupi wiatr :/ a w Warszawie przy Łazienkach dopadł nas Cygaro, dzięki któremu w sumie dokręciłam do setki. Woydzio na pl. 3 krzyży skręcił do domu, a my pojechaliśmy do arkadii na chwile do Czarnego i Drexa, a stamtąd każde w swoją stronę :)
p.s. gdy wychodziłam chwilę po 12, było 10 st. gry wróciłam o 23, 5 st. zima wraca?!?!?!?!?!?!?!
p.s. gdy wychodziłam chwilę po 12, było 10 st. gry wróciłam o 23, 5 st. zima wraca?!?!?!?!?!?!?!
WMK + R.! :*
- DST 46.25km
- VMAX 48.15km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
czas jazdy: 3:19
masa jak to masa, strasznie wolna. a na dodatek na masę jechałam z Drexem, który jechał spokojnie i powoli chodnikami :)
a po masie pędem do Rafała :*
masa jak to masa, strasznie wolna. a na dodatek na masę jechałam z Drexem, który jechał spokojnie i powoli chodnikami :)
a po masie pędem do Rafała :*
Czwartek, 28 kwietnia 2011
R.! :*
- DST 16.89km
- Czas 00:42
- VAVG 24.13km/h
- VMAX 44.08km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
po pracy prosto do Rafała. a z powrotem prosto do domu, po drodze pomagając pewnemu panu odpalić samochód :-)
Środa, 27 kwietnia 2011
R.! :*
- DST 24.99km
- Czas 01:05
- VAVG 23.07km/h
- VMAX 33.48km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
głównym celem był mój R.!, ale po drodze pojechałam na chwilkę do centrum, gdzie dodatkowo jeszcze złapałam Drexa (no, zaczyna powoli znów rowerować!) i spacerowym tempem z metra centrum potoczyliśmy się pod krzyż :D
Wtorek, 26 kwietnia 2011
z niczego czasem coś wyjdzie :) + R.!
- DST 47.78km
- Czas 02:07
- VAVG 22.57km/h
- VMAX 42.43km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
umówiłam się z Czarnym na jakieś tam się pokręcenie. pojechaliśmy na kopiec powstania - w dzień jak widać, to można tam bez problemu podjechać i zjechać bez zastanawiania się co jest poza zasięgiem lampki :D
potem złapaliśmy Raffiego i Woydzia i odprowadziliśmy na Białołękę Raffiego a potem pognałam do Ukochanego - Czarny z Woydziem mnie odstawili. a później nocny powrót do domu. już nawet o 1 w nocy jest dość ciepło!
WIOSNA WIOSNA WIOSNA, ACH TO TY!!!!
potem złapaliśmy Raffiego i Woydzia i odprowadziliśmy na Białołękę Raffiego a potem pognałam do Ukochanego - Czarny z Woydziem mnie odstawili. a później nocny powrót do domu. już nawet o 1 w nocy jest dość ciepło!
WIOSNA WIOSNA WIOSNA, ACH TO TY!!!!


































