Informacje

  • Wszystkie kilometry: 65119.00 km
  • Km w terenie: 4837.53 km (7.43%)
  • Czas na rowerze: 293d 16h 11m
  • Prędkość średnia: 8.95 km/h
  • Więcej informacji.

Odwiedziło mnie już kilka osób :-)

Darmowy licznik odwiedzin
(licznik od 05.10.2014r.)

Zaliczone gminy



Roczne statystyki

2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl 2007 button stats bikestats.pl

Moje rowery


Szukaj


Znajomi


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy anna.bikestats.pl

Archiwum


Linki


Niedziela, 5 czerwca 2011 Kategoria wyjazd!, 100! seteczka!

Ciechanów uf uf uf!!! -> Warszawa!!!

  • DST 103.03km
  • Teren 6.00km
  • Czas 04:13
  • VAVG 24.43km/h
  • VMAX 53.70km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

A dlaczegoż to się nie doczekałam na hasło „jedziemy” ? :-) w pierwszym planie było mowa o powrocie między 16 a 17. O 16 dalej nie dostałam hasła od chłopaków z działki, ze się zbieramy. Także pożegnałam się z wujostwem i pojechałam na działki, zobaczyć co z tymi moimi kompanami :-) dojeżdżam, a Woydzio i Drex z przejedzenia, z gorąca i nie wiadomo jeszcze z czego niczego sobie odpoczywają :D ale wcale im się nie dziwiłam, dochodziła 17 a był taki skwar, że nie było mowy o wsiąściu na rower i jechaniu. Odczekaliśmy trochę do 17 i o 17 zaczęliśmy się zbierać. Ruszyliśmy o 17:15. Do Krubina nad stawy ledwo żywi jakoś się doczłapaliśmy, nie było mowy, o tym żeby jechać w tym słońcu.

Obraliśmy kierunek na Nasielsk przez Gołotczyznę, Sońsk, Gąsocin i inne. Ruch nie był duży, a asfalt czasem się nawet kończył :D

Było ciężko do Nasielska, ale mimo że km przybywało, im była późniejsza pora, tym było chłodniej, tym nam się lepiej jechało. Jeszcze w Ciechanowie niemal było zdecydowane, ze jedziemy do Nasielska i wsiadamy w pociąg do Warszawy, nie mieliśmy sił. Ale zanim dojechaliśmy do Nasielska, ożywiliśmy się, rozkręciliśmy i zdecydowaliśmy, ze po to mamy rowery, żeby na nich wracać :-)
Z Nasielska skierowaliśmy się na Dębe.
A później do Legionowa. Niestety tam Czarnemu kolano odmówiło posłuszeństwa i wsiadł do busa. A My w trójkę przez Legionowo, prosto do Mostu Gdańskiego. Przy Gdańskim Woydzio skierował się na Powiśle a My z Drexem do nas. Ja jeszcze miałam całkiem sporo sił, chciałam nawet dokręcać do 250 km z całej wycieczki, ale w samotności już mi się nie chciało – wszakże to było ok. 13 km, więc całkiem spory kawałek :-(

Wyjazd bardzo udany!!!!
Jeszcze będzie powtórka :D

Niedziela, 5 czerwca 2011 Kategoria wyjazd!

Ciechanów uf uf uf!!!

  • DST 16.86km
  • Teren 0.50km
  • Czas 00:45
  • VAVG 22.48km/h
  • VMAX 33.06km/h
  • Temperatura 40.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś ranek spędziliśmy na lajtowej jeździe. To tu, to tam, żeby zobaczyć ten Ciechanów, skoro już nasze nóżki nas tam zawiozły :-)
A to deptak, klasyczne wyrwikółka na deptaku, jeden park, drugi park i staw w Krubinie, Woda, woda!!!! :-) żałuję strasznie, że Zamek w remoncie i nie mogliśmy podjechać pozwiedzać :-(


Ale niestety było tak gorąco, że jazda była ciężka. Także ja na obiad do cioci wróciłam, chłopaki na działkę. I czekałam na hasło „jedziemy”, ale się nie doczekałam :P

Sobota, 4 czerwca 2011 Kategoria wyjazd!, 100! seteczka!

Warszawa -> Ciechanów uf uf uf!!!

  • DST 118.44km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:22
  • VAVG 27.12km/h
  • VMAX 55.29km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka planowana już chyba od 3 miesięcy i o mały włos znów nie przełożona :-) <najpierw Drex złamał obojczyk, a na 4 dni przed wyjazdem znów zaliczył otb na kazurce, ale na szczęście skończyło się tylko zdartą skórą :P>
Także dnia pamiętnego, 4 czerwca w sobotę umówiliśmy się z Drexem, Woydziem i Czarnym. Cel – Ciechanów! Wszak to tylko setka, więc powinno obyć się bez problemów :-)

O godzinie 15 ruszyliśmy zwartą ekipą spod ratusza na bemowie. Ominęliśmy Warszawę kierując się przez radiową, estrady i dalej prosto do łomianek. Tradycyjnie rolniczą do Czosnowa. Tuż przed Czosnowem złapał nas Bam i zrobiliśmy wspólną przerwę w Czosnowie. Tu się muszę pochwalić – mimo żaru z nieba, do Czosnowa mieliśmy średnią troszkę ponad 28 km/h, co było całkiem ładnym osiągnięciem jak na hasło „nie zapierdalamy” :-)
Z Czosnowa na Nowy Dwór Mazowiecki i przez Modlin do Siódemki – niepotrzebnie zrobiliśmy tutaj kilka km naokoło, ale trudno :-)
Siódemką jechało się całkiem całkiem – ruch nie był duży, a my mieliśmy do własnej dyspozycji szerokie, asfaltowe pobocze. Ale niestety nie było tak pięknie jakbyśmy chcieli. Po 50 km zaczęło, co poniektórych, łapać zmęczenie. Gdzieś na stacji mieliśmy zrobić 5 min przerwy na szybką regenerację, ale wyszło o wiele więcej. Nogi zaczynały boleć, ciężko się oddychało z tego gorąca. No ale czas gonił i trzeba było ruszać….
Następny przystanek - Płońsk. Myślałam, że pójdzie lajtowo. Ale już rozumiem co miał na myśli rehabilitant jak usłyszał o mojej weekendowej wycieczce. Ręka, szyja, kręgosłup. Wszystko siadało po kolei. Nóżki w końcu zaczęły zapodawać całkiem nieźle, ale ból i drętwienie ręki powodowało, że myślałam tylko o tym :/
W Płońsku przerwa nad stawem i masaż. Było ciężko. A jeszcze kawal drogi przed nami…

Z Płońska ok. 30 km, powinno było pójść lajtowo, ale teren dość pagórkowaty ;] każdy z nas już na tym ostatnim odcinku miał kryzysy. Stawaliśmy na zdjęcia, na picie, na cokolwiek, żeby złapać oddech.

Ale też była jedna fajna górka, z której fajnie się zjechało :D drugi raz dzisiejszego dnia ponad 55 km/h :-)

W Ciechanowie nie pojechałam od razu do chłopaków na działkę, tylko do cioci. „oddam życie za prysznic!”. To był priorytet. Umyłam się, zjadłam, troszkę pogadałam i pojechałam na działeczkę do chłopaków, jak się też okazało, byli też rodzice Drexa i znajoma para jeszcze ;-)

Działeczka, zajebista! Ciechan w Ciechanowie wypity, inne piwka też :P po takiej jeździe się należało. A przed 3 nad ranem do cioci spaaaać :-)

Piątek, 3 czerwca 2011

zawiszy, centralny, arkadia, wheeler na powstańców, mama i dom.

  • DST 25.58km
  • Czas 01:01
  • VAVG 25.16km/h
  • VMAX 45.57km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rafał to ma ze mną dobrze :-) dziś znów zawiozłam mu do pracy kanapki i kawę w termosie :-)

potem na chwilkę do Woydzia.

potem na jeszcze większą chwilkę do Drexa.

Pierwszy jak i drugi byli lekko zajęci, więc musiałam na nich czekać :P

W wheelerze zapytałam o łańcuch dla Drexa.

a potem na chwilkę do mamy :-)

btw, z rana Niuniek wypucowany i gotowy na jutrzejszą podróż! :-)

Czwartek, 2 czerwca 2011

rehabilitacja

  • DST 13.52km
  • Czas 00:34
  • VAVG 23.86km/h
  • VMAX 36.53km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

noo, nie wiedziałam nawet że tyle miejsc mnie boli :/

Czwartek, 2 czerwca 2011

na zawiszy i przez centrum do domu

  • DST 16.87km
  • Czas 00:42
  • VAVG 24.10km/h
  • VMAX 36.53km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

do R.! na chwilkę.

Środa, 1 czerwca 2011

metropolitan i górka kazurka again :D

  • DST 55.09km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 22.80km/h
  • VMAX 45.12km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

wmordewind tam niezły, powrót zajebisty, już w miarę chłodnawo było - tzn nie było takiego upału :D

nooo, a Drexik standardowo zrobił sobie małe kuku :P

Poniedziałek, 30 maja 2011

metropolitan i górka kazurka :)

  • DST 54.28km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.95km/h
  • VMAX 51.14km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

zbiórka godz 20! :-) jeszcze cieplutko było, więc skorzystaliśmy z działającej fontanny :D zabawom nie było końca :D

Poniedziałek, 30 maja 2011

hahaha, dom - księgarnia - dom :-)

  • DST 2.57km
  • Czas 00:07
  • VAVG 22.03km/h
  • VMAX 29.50km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

a powrót o 300m dłuższą drogą :D

Sobota, 28 maja 2011 Kategoria WPR

WPR 2011

  • DST 77.69km
  • Teren 50.00km
  • Czas 04:03
  • VAVG 19.18km/h
  • VMAX 40.02km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

kategoria FUN tym razem :-)

jazda różna i przeróżna, bagna, lasy, łąki, groble, zajebiste! :-)

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl