Wtorek, 5 lipca 2011
rehabilitacja
- DST 13.54km
- Czas 00:33
- VAVG 24.62km/h
- VMAX 39.34km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
dziś bez żadnych dokrętek, bo późno było... M. trzymał mnie 2 godz! ni to lepie, ni to gorzej z tym barkiem...
a w drodze powrotnej na zjeździe z solidarności w górczewską wyprzedziłam L-kę... ciągnęła się za mną do olbrachta :D (wg wujka gugla 3,3 km) a wcale nie grzałam, tylko ok 35 km/h... :P
a w drodze powrotnej na zjeździe z solidarności w górczewską wyprzedziłam L-kę... ciągnęła się za mną do olbrachta :D (wg wujka gugla 3,3 km) a wcale nie grzałam, tylko ok 35 km/h... :P
Poniedziałek, 4 lipca 2011
"jak nazywają Cię żoną, to wiedz, że coś się dzieje!" :P
- DST 54.63km
- Teren 2.00km
- Czas 02:20
- VAVG 23.41km/h
- VMAX 46.02km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
i znów ten Drex! a niech Go :D
popędziliśmy do Lakiany i Batorego pod zoo - byli uczestnikami na jakims praskim spacerze po dziwnych miejscach, a ze my z Drexem nie po to mamy nogi żeby chodzić... :P pojechaliśmy w swoją stronę ;] na pradze znaleźliśmy jakiś pomnik, pofociliśmy...
przylukało nas 2 chłopaczków z jednym rowerem, zachwycili się faktem że podjechałam pod górę, że zjechałam z górki, strasznie jednemu <temu bez roweru> spodobała się Biedrona i zachwycał się tylnymi lampkami O_o śmiechowo było :)
i znów ten kebab! a niech go :D tak tak, Drex znów był głodny. więc zaliczyliśmy kebaba i udaliśmy się w stronę żoliborza, ale daleko nie zajechaliśmy, bo zajechaliśmy na Cytadelę :)
tam trochę czasu spędziliśmy, po czym odezwała się Lakiana, czy przypadkiem nie poLulujemy razem z Nią :) zaliczyliśmy sklep (piwko!). Drex poszedł kupować, a do mnie zaczął rozmawiać sklepowy menelik z psem, że: 1. on też sobie musi kupić rower, bo nie nadąża za tym psem, 2. że jak ostatnim razem wsiadł na rower na TRZEŹWO (podkreślił to kilka razy), to zaliczył glebę, 3. że jego sunia lubi policję, ale jak wyczuje gdzieś strażników miejskich, to od razu warczy i się jeży :P i jakoś w tym momencie wyszedł Drex ze sklepu, a menelik bardzo grzecznie Go przeprosił, że zagadał mu ŻONĘ, bla bla bla :) śmiechowo, nie powiem! :)
potem było Lulowanie, zaliczona Arkadia, krzyż i odprowadziliśmy Lakianę z Woydziem do domu, a my naokoło przez włochy do domu :)
popędziliśmy do Lakiany i Batorego pod zoo - byli uczestnikami na jakims praskim spacerze po dziwnych miejscach, a ze my z Drexem nie po to mamy nogi żeby chodzić... :P pojechaliśmy w swoją stronę ;] na pradze znaleźliśmy jakiś pomnik, pofociliśmy...
przylukało nas 2 chłopaczków z jednym rowerem, zachwycili się faktem że podjechałam pod górę, że zjechałam z górki, strasznie jednemu <temu bez roweru> spodobała się Biedrona i zachwycał się tylnymi lampkami O_o śmiechowo było :)
i znów ten kebab! a niech go :D tak tak, Drex znów był głodny. więc zaliczyliśmy kebaba i udaliśmy się w stronę żoliborza, ale daleko nie zajechaliśmy, bo zajechaliśmy na Cytadelę :)
tam trochę czasu spędziliśmy, po czym odezwała się Lakiana, czy przypadkiem nie poLulujemy razem z Nią :) zaliczyliśmy sklep (piwko!). Drex poszedł kupować, a do mnie zaczął rozmawiać sklepowy menelik z psem, że: 1. on też sobie musi kupić rower, bo nie nadąża za tym psem, 2. że jak ostatnim razem wsiadł na rower na TRZEŹWO (podkreślił to kilka razy), to zaliczył glebę, 3. że jego sunia lubi policję, ale jak wyczuje gdzieś strażników miejskich, to od razu warczy i się jeży :P i jakoś w tym momencie wyszedł Drex ze sklepu, a menelik bardzo grzecznie Go przeprosił, że zagadał mu ŻONĘ, bla bla bla :) śmiechowo, nie powiem! :)
potem było Lulowanie, zaliczona Arkadia, krzyż i odprowadziliśmy Lakianę z Woydziem do domu, a my naokoło przez włochy do domu :)
Niedziela, 3 lipca 2011
towarzystwo dla Lakiany.
- DST 38.31km
- Czas 01:32
- VAVG 24.98km/h
- VMAX 53.70km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
a takie tam małe kręcenie to tu to tam. Lulu, Drex, Woydzio i pogaduchy przy kawie o północy :D
Piątek, 1 lipca 2011
rehabilitacja, czyli lipiec przywitał nas deszczem :-)
- DST 16.56km
- Czas 00:41
- VAVG 24.23km/h
- VMAX 33.35km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 czerwca 2011
"Dzień Świra" na Kopie Cwila :-)
- DST 33.43km
- Teren 0.50km
- Czas 01:22
- VAVG 24.46km/h
- VMAX 44.25km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
po długich namowach Lakiany i Woydzia - w końcu pojechałam :)
Środa, 29 czerwca 2011
nocny wypad na pogaduchy i piwooo
- DST 30.15km
- Czas 01:14
- VAVG 24.45km/h
- VMAX 39.34km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
z Drexem i Sparrem.
Metropolitan - Leszno - Czosnów - Łomianki - Wuwua :P
- DST 102.79km
- Czas 03:39
- VAVG 28.16km/h
- VMAX 46.02km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 czerwca 2011
rehabilitacja
- DST 17.12km
- Teren 0.50km
- Czas 00:44
- VAVG 23.35km/h
- VMAX 39.34km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
na reh z wmordewindem, z reh też z wmordewindem. w drodze powrotnej na Centralny do Woydzia oddać książkę Lakinay i na Zawiszy do pewnego Pana.
Niedziela, 26 czerwca 2011
coś załatwić
- DST 16.88km
- Czas 00:42
- VAVG 24.11km/h
- VMAX 50.18km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
j.w.
Niedziela, 26 czerwca 2011
Wianki, czyli pokaz fajerwerków nad Wisłą
- DST 23.34km
- Czas 01:00
- VAVG 23.34km/h
- VMAX 38.35km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
znów z Dreksiorem pojechaliśmy! w sumie miały być fajerwerki i Nocna Masa, ale skończyło się na fajerwerkach, kebsie i kocie :P w sensie przylazła do nas zajebiście czarna kotka i się łasiła i łasiła i podstawiała się do głaskania :D:D:D
i wogóle, to ta nocna pogoda mi się bardzo, ale to bardzo nie podoba :/
i wogóle, to ta nocna pogoda mi się bardzo, ale to bardzo nie podoba :/


































