Informacje

  • Wszystkie kilometry: 65119.00 km
  • Km w terenie: 4837.53 km (7.43%)
  • Czas na rowerze: 293d 16h 11m
  • Prędkość średnia: 8.95 km/h
  • Więcej informacji.

Odwiedziło mnie już kilka osób :-)

Darmowy licznik odwiedzin
(licznik od 05.10.2014r.)

Zaliczone gminy



Roczne statystyki

2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl 2007 button stats bikestats.pl

Moje rowery


Szukaj


Znajomi


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy anna.bikestats.pl

Archiwum


Linki


Niedziela, 8 maja 2011

Czosnów z awariamii!

  • DST 68.29km
  • Czas 02:34
  • VAVG 26.61km/h
  • VMAX 46.69km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

ło matko, co się działo! umówieni na metro, zebrała się spora ekipa: Arteq, KTMka, Maciek, Drex, Woydzio, Czarny, ja, Izka, Hajabusa.

daleko nie ujechaliśmy do pierwszej awarii, bo już na senatorskiej Woydziowi pękła szprycha. więc kierunek arkadia i intersport, kupić szprychę. wymiana trochę potrwała... do kolejnej awarii tez nie trzeba było długo czekać, bo już przy macu na wylocie z Wawy Drex złapał gumę...

ja zaczekałam z Drexem, Woydzio czekał na BP i walczył z zaciskiem od sztycy, a reszta w nocnym w łomiankach. kiedy dojechaliśmy do Woydzia, okazało się, że nie ma klucza francuskiego, który wożę zawsze z sobą - szybka naprawa, dopompowanie opony Drexa i jazda.

ekipa z pod nocnego już zdążyła ruszyć na czosnów. dojechaliśmy do nich dopiero w czosnowie.

tam szybka gadka szmatka, śmiechy chichy i w podróż powrotną. drex, woydzio i ja zostaliśmy z tyłu, bo drexowi ramię się zmęczyło od jazdy i pompowania, więc na spokojnie jechaliśmy. ekipa pierwsza ruszyła z buta. ale czarny i izka po drodze zrobili pit stopa na regulację obcierającego hamulca :D

także w czwórkę wracaliśmy do wawy... w warszawie spotkaliśmy Cygara. szybkie przetasowanie, drex z czarnym pod arkadię spotkać się z pierwszą ekipą, a my pojechaliśmy odprowadzić Cygara...

Piątek, 6 maja 2011

testowanie nowych gumek z przygodami :D

  • DST 52.40km
  • Czas 02:14
  • VAVG 23.46km/h
  • VMAX 38.34km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Schwalbe Smart Sam, 26x2.1. w skrócie SSS! są piękne :D a jak gładko po asfaltuniu się toczą :D

żeby nie było tak pięknie, to złapałam nawet gumę! tuż przed metropolitanem i Czarny pomógł zmienić. tzn wziął się do tego zanim zdążyłam cokolwiek zrobić :D dziękuję raz jeszcze! :D właśnie na metropolitanie spotkałam się z Czarnym i Drexem.

Chwilę się pokręciliśmy w okolicach starówki i pojechaliśmy odprowadzić Czarnego. na puławskiej/malczewskiego dalej, po kilku godzinach, sprzątali wraki po wypadku :/

wtedy też odezwał się Cygaro, z pytaniem, czy dalej testuję gumki :) umówiliśmy się na Polach Mokotowskich. odstawiliśmy Drexa do domu i z Cygarem pokręciliśmy na Żoliborz przez Centrum ;]a z Żoliborza/Bielan wracałam już Powstańców Śl. do domu :-) ogólnie znów się fajnie ciepło zrobiło, jea!

p.s. ustawiłam licznik na 2130. nie wiem czy to za dużo czy za mało....

Poniedziałek, 2 maja 2011

normalnie zima wróciła :/

  • DST 22.01km
  • Czas 01:01
  • VAVG 21.65km/h
  • VMAX 35.36km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

w sumie to szybka ustawka w Czarnym, po czym dołączyli Dareios i Drex. w sumie było tak zimno, że pojechaliśmy na kebsa i do domu. a ja dziś wyjątkowo bez sił, wczorajszy Czersk mnie zmęczył :/

Niedziela, 1 maja 2011 Kategoria 100! seteczka!

Czersk

  • DST 100.44km
  • Czas 04:19
  • VAVG 23.27km/h
  • VMAX 47.72km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Turniej w Czersku, Pogoda nas nie wystraszyła i w końcu zdecydowałam się pojechać :) na miejscu z za chmur wyszło piękne słońce! :-) droga powrotna była męczarnią, głupi wiatr :/ a w Warszawie przy Łazienkach dopadł nas Cygaro, dzięki któremu w sumie dokręciłam do setki. Woydzio na pl. 3 krzyży skręcił do domu, a my pojechaliśmy do arkadii na chwile do Czarnego i Drexa, a stamtąd każde w swoją stronę :)

p.s. gdy wychodziłam chwilę po 12, było 10 st. gry wróciłam o 23, 5 st. zima wraca?!?!?!?!?!?!?!

Piątek, 29 kwietnia 2011 Kategoria Warszawska Masa Krytyczna i inne

WMK + R.! :*

  • DST 46.25km
  • VMAX 48.15km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

czas jazdy: 3:19

masa jak to masa, strasznie wolna. a na dodatek na masę jechałam z Drexem, który jechał spokojnie i powoli chodnikami :)

a po masie pędem do Rafała :*

Czwartek, 28 kwietnia 2011

R.! :*

  • DST 16.89km
  • Czas 00:42
  • VAVG 24.13km/h
  • VMAX 44.08km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

po pracy prosto do Rafała. a z powrotem prosto do domu, po drodze pomagając pewnemu panu odpalić samochód :-)

Środa, 27 kwietnia 2011

R.! :*

  • DST 24.99km
  • Czas 01:05
  • VAVG 23.07km/h
  • VMAX 33.48km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

głównym celem był mój R.!, ale po drodze pojechałam na chwilkę do centrum, gdzie dodatkowo jeszcze złapałam Drexa (no, zaczyna powoli znów rowerować!) i spacerowym tempem z metra centrum potoczyliśmy się pod krzyż :D

Wtorek, 26 kwietnia 2011

z niczego czasem coś wyjdzie :) + R.!

  • DST 47.78km
  • Czas 02:07
  • VAVG 22.57km/h
  • VMAX 42.43km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

umówiłam się z Czarnym na jakieś tam się pokręcenie. pojechaliśmy na kopiec powstania - w dzień jak widać, to można tam bez problemu podjechać i zjechać bez zastanawiania się co jest poza zasięgiem lampki :D

potem złapaliśmy Raffiego i Woydzia i odprowadziliśmy na Białołękę Raffiego a potem pognałam do Ukochanego - Czarny z Woydziem mnie odstawili. a później nocny powrót do domu. już nawet o 1 w nocy jest dość ciepło!


WIOSNA WIOSNA WIOSNA, ACH TO TY!!!!

Poniedziałek, 25 kwietnia 2011 Kategoria 100! seteczka!

Zegrze, Serock, NDM, Czosnów i WuWuA!!!!

  • DST 140.19km
  • Teren 2.00km
  • Czas 05:35
  • VAVG 25.11km/h
  • VMAX 49.50km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

to był spontan. wyciągnęłam Woydzia na rower. umówiliśmy się 13:30 na metro. z W. przyjechał jeszcze Pchełas spotkany po drodze - odprowadził nas na Kondratowicza. a my z moim planem pognaliśmy przez Targówek, Bródno i inne do kanałku Żerańskiego, gdzie zaliczyliśmy ze 2 km po terenie - niestety W. na szosie, więc trzeba było na asfalt zjechać :) więc standardowo płochocińską kierowaliśmy się na Nieporęt (pieprzony, dziurawy asfalt!!!) a z Nieporętu na plażę w Zegrzu :)

Z Zegrza pokierowaliśmy się na Serock.

A z Serocka skręciliśmy w lewo – na trasę nr 62 z Serocka do NDMu. Jaki fajny asfalt! Nawet równy! I strasznie dużoooo wsi i mało samochodów :D

Kolejny przystanek: Pomiechówek. Kurdę, nawet spore to miasteczko :D

Z Pomiechówka już prosto do NDMu i do Czosnowa.

A z Czosnowa do Łomianek.

Między NDMem a Czosnowem Woydzio padał, w Łomiankach też padł :P a ja Go jeszcze odprowadziłam na Wojska Polskiego na imprezę, później pojechałam do Arkadii powkurzać Drexa i Czarnego :D potem przez Mokotów i Włochy naokoło do domu dokręcając do tak Łądnego wyniku. Nóżki zapodają!

Sobota, 23 kwietnia 2011 Kategoria 100! seteczka!

Świder!

  • DST 105.16km
  • Teren 5.50km
  • Czas 04:32
  • VAVG 23.20km/h
  • VMAX 38.15km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Umówiłam się z Czarnym i Woydziem na kręcenie, ale Woydzio jednak coś tam nam niedomóg czy co :P w każdym bądź razie, zbiórka 16:30 na metro. Wzięłam z sobą mapę okolic warszawy jak i w warszawy – następnym razem ciągnę pozostałe dwie – MPK i Kampinosu, bo jak pokazał wczorajszy dzień, może nam wpaść pomysł pokręcenie gdziekolwiek :)
Chwila namysłu i obraliśmy kierunek wschodni – dawno nas tam nie było, a przynajmniej mnie. Pojechaliśmy standardowo, wałem a potem jakąś równoległą drogą do torów, która to doprowadziła nas do samego Otwocka :D W Otwocku pognaliśmy nad Świder – chyba z pół godziny tam staliśmy i podziwialiśmy, fajne miejsce. Ładne. Takie na podumanie :D wieluu rowerzystów nas mijało i pozdrawiało, też miło :D niektórych to Czarny nawet kojarzył skądś tam :D ruszyliśmy wzdłuż Świdra do drogi numer 17, ale źle skręciliśmy i dojechaliśmy nie tam gdzie chcieliśmy – byśmy wracali tą samą drogą, którą przyjechaliśmy. Więc obczajanie mapy, Czarny nabył picie na stacji i powrót w drugą stronę :P Ruszyliśmy na Góraszką, Majdan i skręciliśmy w typową wieś! Przejeżdżaliśmy przez Izabelę i zaczęłam się zastanawiać czy jest gdzieś wieś Anna :D w każdym bądź razie jechaliśmy tymi wsiami, żeby przeciąć trasę na Mińsk i wjechać do Sulejówka. W Sulejówku pojechaliśmy na Rembertów, a potem Strażacką w stronę Warszawy :D Na Pradze stwierdziłam, ze jadąc prosto Solidarności do domu, to nawet do setki nie dobije, a co dopiero mówić o przebiciu wycieczki nad Zegrze, także więc pokręciliśmy przez Pragę, na rondo Żaba i Wisłę przejeżdżaliśmy Gdańskim. Przy Stadionie Polonii była niezła zabawa – zabawa w berka kiboli z policją :D:D dobry mecz musiał być, także spierda****śmy stamtąd jak tylko szybko było można :D Pod Arkadią dalej stwierdziłam, ze jadąc prosto Okopową i Górczewską, do setki nie dobiję. Także kierunek – Pola Mokotowskie! Tam rozstałam się z Czarnym i pojechałam Banacha i bitwy i wzdłuż Prymasa do domu :D oczywiście naokoło :D bo dojechałam do Górczewskiej, ale to nie było zamierzone, jakoś się zamyśliłam :D

Bardzo, bardzo udana wycieczka. Chwile słabości były, ale to wtedy jechałam za Czarnym i można było jechać. Jak na setkę, to była dość bajtowa. No i nie miało być jej w planie :D także jak na taki spontan spontan, było zacnie z kondycją! Jea!!! Jest siła, AVE SATAN!!!! :P

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl