Pierwszy w tym roku Nocny Rower osób, które w tym roku nie były jeszcze na Nocnym Rowerze, a będą na tym.
- DST 35.15km
- Czas 01:33
- VAVG 22.68km/h
- VMAX 42.62km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 612kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
mój to już był kolejny :D
spotkałam się z Adrianem trochę wcześniej i sprawdziliśmy warunki ogniskowe - wielkie kałuże sprzed 2 dni zniknęły :) jupi!!!
spotkałam się z Adrianem trochę wcześniej i sprawdziliśmy warunki ogniskowe - wielkie kałuże sprzed 2 dni zniknęły :) jupi!!!
Piątek, 2 marca 2012
fryzjer i serwis Brauna
- DST 17.11km
- Czas 00:47
- VAVG 21.84km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 293kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 lutego 2012
sprawy różne i przeróżne!
- DST 53.93km
- Teren 0.30km
- Czas 02:25
- VAVG 22.32km/h
- VMAX 43.83km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 988kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień na rowerze, czyli załatwiamy milion spraw!
1. Załatwić sobie towarzystwo, znalazł się wolny Drex :-)
2. pojechać po Drexa i pojechać sprawdzić jak się ma nasze meisjce na ognisko, czy jest drzewo, czy wogóle miejsca ogniskowe jeszcze stoją...
3. Real, Drex chciał coś zobaczyć. a przy okazji zobaczyliśmy profesjonalne przypięcie kół!
4. podjechać do fryzjera się zapisać na strzyżenie... skoro zima już za nami, okres czapek za nami, to można se w końcu znów irokeza zrobić, nie?
5. do pko na nowogrodzką z książeczką mieszkaniową.
6. do serwisu brauna na zielną, jeszcze będę musiała jechać raz.
7. zobaczyć jak się ma Stadion Narodowy przed meczem Polska - Portugalia :-)
8. tak wyszło, że jeszcze wstąpiliśmy na pierwsze plenerowe piwo w tym roku...W LUTYM, KURWA W LUTYM!!!! :-)
i do domu... bo jeszcze randka z moim R.! dziś :-)
1. Załatwić sobie towarzystwo, znalazł się wolny Drex :-)
2. pojechać po Drexa i pojechać sprawdzić jak się ma nasze meisjce na ognisko, czy jest drzewo, czy wogóle miejsca ogniskowe jeszcze stoją...
3. Real, Drex chciał coś zobaczyć. a przy okazji zobaczyliśmy profesjonalne przypięcie kół!
4. podjechać do fryzjera się zapisać na strzyżenie... skoro zima już za nami, okres czapek za nami, to można se w końcu znów irokeza zrobić, nie?
5. do pko na nowogrodzką z książeczką mieszkaniową.
6. do serwisu brauna na zielną, jeszcze będę musiała jechać raz.
7. zobaczyć jak się ma Stadion Narodowy przed meczem Polska - Portugalia :-)
8. tak wyszło, że jeszcze wstąpiliśmy na pierwsze plenerowe piwo w tym roku...W LUTYM, KURWA W LUTYM!!!! :-)
i do domu... bo jeszcze randka z moim R.! dziś :-)
Lutowa Masa
- DST 37.67km
- VMAX 36.53km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 650kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
po drodze na pocztę wysłać książkę i na Masę :)
końcówka masy w lekkim deszczu...
końcówka masy w lekkim deszczu...
Piątek, 24 lutego 2012
reh i lekarz
- DST 31.88km
- Teren 0.50km
- Czas 01:28
- VAVG 21.74km/h
- VMAX 36.88km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 548kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
dom -> reh
reh -> lekarz
lekarz -> dom
a w domowo-ogródkowym ognisku, na razie nic się nie rozpali :D
wieje niemiłosiernie! wmordewind mnie stopował, a rano jeszcze padał deszcz... bleh!
reh -> lekarz
lekarz -> dom
a w domowo-ogródkowym ognisku, na razie nic się nie rozpali :D
wieje niemiłosiernie! wmordewind mnie stopował, a rano jeszcze padał deszcz... bleh!
Środa, 22 lutego 2012
reh
- DST 13.65km
- Czas 00:35
- VAVG 23.40km/h
- VMAX 37.60km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 235kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
dziś znów reh. ehh... a może to nie tylko barki, a kręgosłup jeszcze?
dziś rehabilitantem był Łukasz.
Ł <przy uciskaniu kolejnych nerwów czy cholera wie czego na kręgosłupie>: "w skali od 1 do 10 ile boli?"
A <zaciskając zęby>: "10"
Ł: "a tu?"
A <łezka w oku z bólu, ciężko oddycha, ledwo wymawia>: "11"
Ł: "a tu?"
A <naprawdę ledwo mówi i oddycha>: "13"
Ł <schodząc coraz niżej>: "a tu już skali zabraknie?"
A: "ta... 15" <ledwo żyjąc>
Ł: "hmm... żyjesz?"
A: "trochę..."
barki w porównaniu z tym czymś nie bolą chciałam powiedzieć.
dziś rehabilitantem był Łukasz.
Ł <przy uciskaniu kolejnych nerwów czy cholera wie czego na kręgosłupie>: "w skali od 1 do 10 ile boli?"
A <zaciskając zęby>: "10"
Ł: "a tu?"
A <łezka w oku z bólu, ciężko oddycha, ledwo wymawia>: "11"
Ł: "a tu?"
A <naprawdę ledwo mówi i oddycha>: "13"
Ł <schodząc coraz niżej>: "a tu już skali zabraknie?"
A: "ta... 15" <ledwo żyjąc>
Ł: "hmm... żyjesz?"
A: "trochę..."
barki w porównaniu z tym czymś nie bolą chciałam powiedzieć.
Poniedziałek, 20 lutego 2012
nareszcie!!! :-)
- DST 14.21km
- Czas 00:38
- VAVG 22.44km/h
- VMAX 41.46km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 253kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
ślisko, mokro, ale olać to!!! :-) na osiedlowej uliczce mega skupienie, śnieg, lód, woda, bleh! ale jak tylko wyskoczyłam na czarny asfalt, to pognałam! brakowało, ojj brakowało :-)
pierwsza rehabilitacja na bark prawy. rehabilitant Adam - zapamiętać! :P
pierwsza rehabilitacja na bark prawy. rehabilitant Adam - zapamiętać! :P
Styczniowa Masa.
- DST 27.95km
- VMAX 31.18km/h
- Temperatura -12.0°C
- Kalorie 474kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Masa, Masa i po Masie! zimno jak cholera! ale jaka frekwencja!!!! 135 wariatów się stawiło i pojechało :)
ale... WIOSNO NAPIERDALAJ! mam już dość zimna :)
przeraża mnie ilość ciuchów na sobie. i zapasy w plecaku. i termos z herbatą. bleh!
więc tak, dziś miałam na sobie:
bielizna - gacie, stanik sportowy, skarpetki letnie "stópki", narciarskie podkolanówki.
spodnie - 2, słownie dwie, pary długich rowerowych lekko ocieplanych spodni plus bojówki do kolan.
góra - podkoszulka narciarska (po setkach prań pewnie już nie ma swoich właściwości cieplnych, ale jest dobra jako pierwsza warstwa od ciała), zwykły golfik z długim rękawem, lekko ocieplana bluzka z długim rękawem rowerowa, bluzka z krótkim rękawem rowerowa, ciepła bluza nieprzepuszczająca, bluza rowerowa NRowa.
głowa - pierwszy buf na szyje i uszy, drugi buf jako czapka, opaska na uszy, okulary i kask.
rękawiczki - rękawiczki "podrękawiczki" pod rękawice kolarskie, rękawice narciarskie.
buty - zimowe NW.
trochę dużo :D
a na Masie przez zajebiście małe km/h niemiłosiernie zmarzły mi palce dłoni i u nóg. ale pomysł z grzaniem sie w schodach ruchomych był najlepszym dnia dzisiejszego! nie wiem ile luda się tam wbiło z maszynami, ale dość sporo :-) termosy poszły w ruch i zaczęło się grzanie :D nie wiem ile tam byliśmy,a le zrobiło mi się cholernie ciepło. czucie we wszystkich dwudziestu paluszkach wróciło :D
ugrzałam się na tyle, że w drodze do domu się spociłam. stopy miałam mokre :D bajecznie!
ale... WIOSNO NAPIERDALAJ! mam już dość zimna :)
przeraża mnie ilość ciuchów na sobie. i zapasy w plecaku. i termos z herbatą. bleh!
więc tak, dziś miałam na sobie:
bielizna - gacie, stanik sportowy, skarpetki letnie "stópki", narciarskie podkolanówki.
spodnie - 2, słownie dwie, pary długich rowerowych lekko ocieplanych spodni plus bojówki do kolan.
góra - podkoszulka narciarska (po setkach prań pewnie już nie ma swoich właściwości cieplnych, ale jest dobra jako pierwsza warstwa od ciała), zwykły golfik z długim rękawem, lekko ocieplana bluzka z długim rękawem rowerowa, bluzka z krótkim rękawem rowerowa, ciepła bluza nieprzepuszczająca, bluza rowerowa NRowa.
głowa - pierwszy buf na szyje i uszy, drugi buf jako czapka, opaska na uszy, okulary i kask.
rękawiczki - rękawiczki "podrękawiczki" pod rękawice kolarskie, rękawice narciarskie.
buty - zimowe NW.
trochę dużo :D
a na Masie przez zajebiście małe km/h niemiłosiernie zmarzły mi palce dłoni i u nóg. ale pomysł z grzaniem sie w schodach ruchomych był najlepszym dnia dzisiejszego! nie wiem ile luda się tam wbiło z maszynami, ale dość sporo :-) termosy poszły w ruch i zaczęło się grzanie :D nie wiem ile tam byliśmy,a le zrobiło mi się cholernie ciepło. czucie we wszystkich dwudziestu paluszkach wróciło :D
ugrzałam się na tyle, że w drodze do domu się spociłam. stopy miałam mokre :D bajecznie!
Czwartek, 26 stycznia 2012
niewypał.
- DST 15.51km
- Czas 00:41
- VAVG 22.70km/h
- VMAX 37.24km/h
- Temperatura -8.0°C
- Kalorie 257kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
rzucone hasło: rower tam i tam o tej i o tej. parę osób odpisało, że może jak coś tam. a jak przyszło co do czego, to nikt nie przyjechał, więc wróciłam do domu. od stania i czekania "a nóż ktoś się chwilkę spóźni" strasznie zmarzłam. aż się boję o jutrzejszą Masę...
Środa, 25 stycznia 2012
kanapki, RTG, Roosman.
- DST 21.39km
- Teren 2.00km
- Czas 00:57
- VAVG 22.52km/h
- VMAX 38.35km/h
- Temperatura -1.0°C
- Kalorie 351kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
zrobiłam kanapeczki swojemu R.! i zawiozłam :*
a potem w końcu pojechałam odebrać piątkowe RTG :D
no i do Roosmana kupić coś mamie :-)
po 4 dniach bez roweru, dziś jeździło mi się strasznie opornie :-(
a potem w końcu pojechałam odebrać piątkowe RTG :D
no i do Roosmana kupić coś mamie :-)
po 4 dniach bez roweru, dziś jeździło mi się strasznie opornie :-(


































