Czwartek, 10 maja 2012
metro i arkadia
- DST 23.78km
- Czas 01:03
- VAVG 22.65km/h
- VMAX 46.02km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 350kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
na metro umówiłam się z Wojtkiem na sprawdzenie co u pacjenta, później podjechała Savil, a o 22:3o ruszyliśmy po Czarnego do tyry. z Arkadii z lekka naokoło do domu.
Środa, 9 maja 2012
doktor Cz. i Fryzjer
- DST 30.25km
- Teren 0.50km
- Czas 01:34
- VAVG 19.31km/h
- VMAX 41.84km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 476kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
ojjj... tak coś wali i stuka w Niuńku, ze odebrało mi dziś jakąkolwiek chęć kręcenia :(
Do Doktora:
A tam WSZYSTKIE stojaki wyglądały o tak:

przyczepione rowery do rowerów też się zdarzały.
biurowiec MARS, Wołoska/Domaniewska.
Niektórzy to nawet zdjęli przednie koło, przyczepili ulockiem do tylnego i ramy, a sztycę z siodłem zabrali :D

A na ramie karteczka od ochrony, że tu (barierka od schodów) przyczepiać rowerów nie można, i nawet mapka tam była, gdzie wokół biurowca są stojaki.
PAC MAN!!!


Od doktora do fryzjera, do kolejnego biurowca:
Znów walka z szukaniem miejsca dla dwukołowca...

Od fryzjera do limu na jana pawła, żeby zapisać się znów na reh i przez forty Bema do domu.
Forty, Forty!
Do Doktora:
A tam WSZYSTKIE stojaki wyglądały o tak:

przyczepione rowery do rowerów też się zdarzały.
biurowiec MARS, Wołoska/Domaniewska.
Niektórzy to nawet zdjęli przednie koło, przyczepili ulockiem do tylnego i ramy, a sztycę z siodłem zabrali :D

A na ramie karteczka od ochrony, że tu (barierka od schodów) przyczepiać rowerów nie można, i nawet mapka tam była, gdzie wokół biurowca są stojaki.
PAC MAN!!!


Od doktora do fryzjera, do kolejnego biurowca:
Znów walka z szukaniem miejsca dla dwukołowca...

Od fryzjera do limu na jana pawła, żeby zapisać się znów na reh i przez forty Bema do domu.
Forty, Forty!
Rynia, czyli Jezioro Zegrzyńskie
- DST 79.30km
- Teren 15.00km
- Czas 03:40
- VAVG 21.63km/h
- VMAX 45.12km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1550kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Pomysł na niedzielę - Jezioro Zegrzyńskie, cel - Rynia. Trasa - zbiórka na Starzyniaku i jazda bocznicami i wzdłuż kanałku.
Z Rynii pojechaliśmy do wsi obok na żarcie.
A z żarcicha do domu.
Z Rynii pojechaliśmy do wsi obok na żarcie.
A z żarcicha do domu.
Plażowanie i ratowanie!
- DST 33.24km
- Teren 4.00km
- Czas 01:34
- VAVG 21.22km/h
- VMAX 47.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 591kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień zaczęłam w pracy, ale po pracy pędem do domu po rower i nad Wisłę - jak się okazało, na ratunek! Gdyż Iż Ponieważ Amelia, Student i Przemek utknęli za Łazienkowskim z zerwanym łańcuchem... ;]
Na plażowanie i poratowanie skuwaczem i nożem:
Anna wozi z sobą takie i inne cuda, także po zażegnanym kryzysie łańcuchowym pojechaliśmy po zapasy...
Do sklepu:
No i w pewnym momencie piwo się skończyło...
Do sklepu 2:
Na pizzę do Źródełka, pychota!:
I do domu:
Na plażowanie i poratowanie skuwaczem i nożem:
Anna wozi z sobą takie i inne cuda, także po zażegnanym kryzysie łańcuchowym pojechaliśmy po zapasy...
Do sklepu:
No i w pewnym momencie piwo się skończyło...
Do sklepu 2:
Na pizzę do Źródełka, pychota!:
I do domu:
NR Spontan Mokra Dupa, bo...
- DST 40.27km
- Czas 01:44
- VAVG 23.23km/h
- VMAX 46.69km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 648kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
... zapomniałam zamontować błotniki ^^
pokrętka z Adrianem. ale dziś to nie miałam siły "zapierdalać" :(
pokrętka z Adrianem. ale dziś to nie miałam siły "zapierdalać" :(
Cargo, Powsin
- DST 56.03km
- Teren 3.00km
- Czas 02:09
- VAVG 26.06km/h
- VMAX 39.68km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 925kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
szybko szybko szybko!!! szybka jazda bez trzymanki z Wojciechem G. :-)
fajna ta szoska!

fajna ta szoska!

Czosnów, Leszno, znów seta!
- DST 100.22km
- Czas 03:49
- VAVG 26.26km/h
- VMAX 46.02km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 1654kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
wycieczka z Czarnym i Brzozą.
KPN!
- DST 100.81km
- Teren 65.00km
- Czas 05:05
- VAVG 19.83km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 35.0°C
- Kalorie 1700kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Ach, cóż to był za dzień. gorąc taki, że już nie wyrabiałam, a ile piwa się wypiło... no jak nie ja :)
O 10 rano zbiórka i jazda. Pod Mc spotkało się nas całkiem sporo, większość nie z NRa :P
Już o 11 w Sierakowie był pierwszy postój na piwo :D
ostatni wspólny postój całej wycieczki - przed Roztoką cała wycieczka się podzieliła i część wycieczki pojechała do Roztoki (czyli my, NR), a druga część pognała gdzieś tam sobie dalej (ekipa Alumexa :P)
Po okrojeniu składu zostali: ja, Ela Kaca, Ewaj, Arteq, Tarant i Adrian.
Kolejne piwo w Roztoce i popas i odpoczynek w cieniu :)
I powrót błotami i strumieniami w stronę cywilizacji :D
tak - już po kolejnej kałuży, gdzie to trzeba było po nierównych pieńkach iść i nieść rower, stwierdziłam, że to pierdolę i idę środkiem :D
Główna część wycieczki, czyli Powstańców/Wrocławska, Sieraków, Roztoka, Lipków:
Z Lipkowa jeszcze trochę przez las i asfalty wracaliśmy, ale moje htc wołało już o prąd, więc edmunda musiałam wyłączyć :(
Już po wyjeździe z lasu głównego, jazda w kierunku lasu mniejszego.
W każdym bądź razie koniec końców wylądowaliśmy w troszkę okrojonym składzie (bez Adriana) "Pod Kopytem", gdzie to zastaliśmy Kinię i Michała :-) i znów piwko...
A potem Pod Rurę na chwilkę, gdzie złapaliśmy Studenta i razem z Tarantem dokręcaliśmy po Bielańskim do setki :D
Ze Studentem odprowadziliśmy Taranta do domu, Student odprowadził mnie do domu, i tak oto dzień rowerowania skończył się :(
No, to był bardzo udany, ale BARDZO UDANY dzień!!!!!
O 10 rano zbiórka i jazda. Pod Mc spotkało się nas całkiem sporo, większość nie z NRa :P
Już o 11 w Sierakowie był pierwszy postój na piwo :D
ostatni wspólny postój całej wycieczki - przed Roztoką cała wycieczka się podzieliła i część wycieczki pojechała do Roztoki (czyli my, NR), a druga część pognała gdzieś tam sobie dalej (ekipa Alumexa :P)
Po okrojeniu składu zostali: ja, Ela Kaca, Ewaj, Arteq, Tarant i Adrian.
Kolejne piwo w Roztoce i popas i odpoczynek w cieniu :)
I powrót błotami i strumieniami w stronę cywilizacji :D
tak - już po kolejnej kałuży, gdzie to trzeba było po nierównych pieńkach iść i nieść rower, stwierdziłam, że to pierdolę i idę środkiem :D
Główna część wycieczki, czyli Powstańców/Wrocławska, Sieraków, Roztoka, Lipków:
Z Lipkowa jeszcze trochę przez las i asfalty wracaliśmy, ale moje htc wołało już o prąd, więc edmunda musiałam wyłączyć :(
Już po wyjeździe z lasu głównego, jazda w kierunku lasu mniejszego.
W każdym bądź razie koniec końców wylądowaliśmy w troszkę okrojonym składzie (bez Adriana) "Pod Kopytem", gdzie to zastaliśmy Kinię i Michała :-) i znów piwko...
A potem Pod Rurę na chwilkę, gdzie złapaliśmy Studenta i razem z Tarantem dokręcaliśmy po Bielańskim do setki :D
Ze Studentem odprowadziliśmy Taranta do domu, Student odprowadził mnie do domu, i tak oto dzień rowerowania skończył się :(
No, to był bardzo udany, ale BARDZO UDANY dzień!!!!!
Promotor i kwietniowa WMK
- DST 62.18km
- Teren 1.00km
- VMAX 46.29km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1017kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed 16 ruszyłam do Promotora na WZ. kilka rzeczy się dowiedziałam, o kilka zapytałam, o kilka upewniłam. Punkt 18 ruszyłam z pod WZ na Masę... na lajcie, bo gorąco i ciężko z ulockiem i bukłakiem na plecach.... wyjechałam na przeciw na skrzyżowaniu Solidarności i Towarowej :-) pd Mhroka dostałam naklejki i szczęśliwa Ania zaczęła zapieprzać jako zabezpieczenie :P ojj, działo się dziś ^^ ciągle tylko lewa wolna i zapieprzanie z tyłu na przód :D i te słowa Trupka, jak już z wywieszonym jęzorem pojawiałam się przy radiolce na przodzie, "o jak dobrze że Cię widzę! Stań tu i tu :-)" -> i tak w kółko. strasznie mało było dziś zabezpieczenia i dało się to strasznie odczuć w nogach, no ale cóż, jutro pewnie będzie ze 2 kg mniej wagi :D
Poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Brwinów po raz enty!
- DST 57.34km
- Teren 1.50km
- Czas 02:25
- VAVG 23.73km/h
- VMAX 38.35km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 905kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam odebrać latarkę. ładowarka wymieniona po raz kolejny :)
zobaczymy co to będzie :P
no i nie podoba mi się moja prawa, tytanowa kostka. czuję że coś kuję w niej, jak jeżdżę. dziurawa droga między otrębusami a brwinowem przysporzyła mi sporo bólu :/
zobaczymy co to będzie :P
no i nie podoba mi się moja prawa, tytanowa kostka. czuję że coś kuję w niej, jak jeżdżę. dziurawa droga między otrębusami a brwinowem przysporzyła mi sporo bólu :/


































