Informacje

  • Wszystkie kilometry: 65103.04 km
  • Km w terenie: 4837.53 km (7.43%)
  • Czas na rowerze: 293d 15h 20m
  • Prędkość średnia: 8.95 km/h
  • Więcej informacji.

Odwiedziło mnie już kilka osób :-)

Darmowy licznik odwiedzin
(licznik od 05.10.2014r.)

Zaliczone gminy



Roczne statystyki

2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl 2007 button stats bikestats.pl

Moje rowery


Szukaj


Znajomi


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy anna.bikestats.pl

Archiwum


Linki


Niedziela, 7 października 2012 Kategoria wyjazd!

Suchedniów dzień 2

  • DST 33.34km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 13.25km/h
  • VMAX 37.60km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1987kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

O dziwo, pełna sił i energii, obudziłam się już o 7 rano :] Asia też, więc dzień zaczęłyśmy od pogaduch i kaaaaawy. W końcu trzeba było poczekać, aż nasze 3 księżniczki wstaną :D

Śniadanko w piżamce :D


Bo śniadanie trzeba sobie urozmaicić :D


Niestety, ICM nie prognozował dobrej pogody, a wręcz od samego rana miało padać i miało być zimno. I było zimno. ALE nie padało ku naszemu szczęściu.
Księżniczki wstały, zjadły śniadanie i wzięliśmy się za lekkie ogarnianie rumaków.



Groszkowi troszkę się dostało wczoraj :D


A potem pojechaliśmy!

Pierwsza część wycieczki, to Kamieniołom Kopulak :-] Fajnie to wygląda!


EPICKA EKIPA w całości!


Mrau!


Po kamieniołomie w planie miał być obiad w Wąchocku, do którego mieliśmy dostać się terenem.
Mieliśmy.
ALE.
No właśnie ALE.
Popsułam Groszka :-[

Rzecz trzymana w ręce nie powinna być w ręce, tylko na ramie :D


Znajdź element, którego tu brakuje.


Po zdjęciu przerzutki, przymocowaniu linki i ręcznym ustawieniu łańcucha na przedniej zębatce, w połowie podjechałam i w połowie podeszłam pod górkę.



A tuż za mną Mariusz się zawziął że potrenuje podjazd, bo Mu też nie bardzo wychodził. Trenerka Asia trenowała, Adrian coś tam też pomagał a Student siedział i oglądał :P
A ja się to niby nie denerwowałam tą przerzutką :D

No i zaczęło kropić, ALE pojechaliśmy dalej w kierunku Wąchocka, jakoś tam próbowałam sobie dawać radę, widzieliśmy kilka razy jelenie i łanie :] ale za szybko biegały a aparaty już było pochowane głęboko w plecakach przed deszczem :[

Koniec końców zaczęło padać coraz bardziej i stwierdziliśmy że wracamy do Suchedniowa a obiad zjemy tam w knajpie.

Czekając na obiad, znaleźliśmy na mapie Szlak Miejsca Mocy :D


Obiad był dobry, bo ciepły :D zupka, herbatka, drugie danie, naleśniki na deser… :P
A drugie danie było z kwiatkiem :D


No, i w końcu były jakieś cycki! Bo my z Asią ich nie mieć :P


Ślad z GPSa niby na obiad do Wąchocka, który okazał się Suchedniowem:

i z obiadu do domu:


Szkoda, że to tak szybko minęło…

Sobota, 6 października 2012 Kategoria wyjazd!

Suchedniów dzień 1

  • DST 88.54km
  • Teren 80.00km
  • Czas 06:52
  • VAVG 12.89km/h
  • VMAX 50.18km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 5815kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

WHAT HAPPENS IN SUCHEDNIÓW, STAYS IN SUCHEDNIÓW!!!

Mój pierwszy taki wyjazd z rowerem, a na dodatek od razu w ciężki, trudny, pagórkowaty teren :P

Punio załadowany prawie na maxa – 3 osobo-rowery zapakowane, czas ruszać!


Styrałam się nieźle, Groszka skatowałam, trochę popsułam (ale o tym później), siebie poobijałam, wiele błędów popełniłam, no ale mam całe życie na to, żeby się nauczyć :)

Piątkowa wieczorna podróż i opijanie nowego nabytku Asi nie opóźniła i nie przeszkodziła w porannej pobudce sobotniej ;] No ale jak to po podróży, trzeba było zjeść kolarską kolację i napić się kolarskiego, złotego trunku :D

Wieczorek zapoznawczy czas zacząć:




„Kolarska kolacja”: sos wasabi, kabanosy, delicje, kawa inka i PIWO!


A najważniejsze są…. KABANOSY!


W sobotę rano pobudka, wszama, wyglądanie za okno, gdzie zajebiście mocno świeciło słońce na zajebiście błękitnym niebie i jazda!
No i dołączył jeszcze do nas MadMark :-]

Gdzieś na szlaku, Pan Mapa <Adrian> z Panem GPS <Student> szukają gdzie jesteśmy i gdzie jest szlak :)







Piątka Wspaniałych nadciąga!


A może do góry?


A może znów do góry? :D


Las! Wszędzie las!


Piach i piach, nie lubię piachu :)


Czas na postój, banany, kanapki, batony, izotoniki i inne pierdoły…


Się spisuje się!


Błoto było wszędzie… na mapie, pod paznokciami, na nogach, na całym rowerze….




A potem znów trzeba było jechać i jechać i podjeżdżać i zjeżdżać i tak w kółko ;]


Gdzieś na szczycie….


Moja nowa miłość, no co ja poradzę :*




W końcu jakieś “widoczki” a nie wszędobylski las :D


A czy Ty byłeś/aś na końcu świata?


I takim oto sposobem wróciliśmy mocno po zmroku do domu, po ciemku, przez las zahaczając o Tesco :]
Chyba Adrianowi nie zapomnimy Jego „jeszcze pół godziny drogi do Suchedniowa” powtarzające się przez jakieś 2h jazdy :D

Wieczorem byliśmy tak zmordowani, że dość wcześnie położyliśmy się spać…


Ślad z GPSa:

Środa, 3 października 2012 Kategoria Nocny Rower

Podjazdy z Suchym

  • DST 30.99km
  • Czas 01:24
  • VAVG 22.14km/h
  • VMAX 53.16km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 766kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podjazdy z Suchym.


Wtorek, 2 października 2012

Bomber i kosmici :-)

  • DST 28.46km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 22.47km/h
  • VMAX 41.84km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 805kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Adriana po małą pożyczkę...



:)

W drodze do Arkadii...




Czekając na Czarnego.... zafascynowały mnie te pojazdy :D






Park Szymańskiego:



Niedziela, 30 września 2012 Kategoria Nocny Rower

Lasek Bielańśki :)

  • DST 18.56km
  • Teren 16.56km
  • Czas 01:07
  • VAVG 16.62km/h
  • VMAX 38.68km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 442kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Za mało i za krótko, ale lepsze to, niż nic!

Adrian & Cygaro - może zrobimy z tego cotygodniowy event?

Pojechać autem, żeby pojeździć rowerem...




ale tak to jest, jak czasu mało...


:)


Sobota, 29 września 2012 Kategoria Nocny Rower

Mbike w Jabłonnej, piwo pod Rurą, R.! i Mokry Metropolitan :)

  • DST 53.05km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:19
  • VAVG 22.90km/h
  • VMAX 43.83km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1343kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

No więc: Jabłonna i Mbike czego efektem jest nowe siodło (dupko, przyzwyczajaj się!) i koszyk na bidon do koloru ramy :D
Piwko pod Rurą z chłopakami, R.! i powrót do domu w deszczu przez Metropolitan :)






Piątek, 28 września 2012 Kategoria Warszawska Masa Krytyczna i inne

kanapki dla R.! i WMK

  • DST 43.97km
  • VMAX 44.68km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1400kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś tylko liczyłam. a tak to jechałam z prawie każdym znajomym po trochu :)

Zabezpieczenie :)


Edmund znów zrobił zawieszkę :(



Czwartek, 27 września 2012

Jazda testowa!

  • DST 18.47km
  • Czas 00:57
  • VAVG 19.44km/h
  • VMAX 46.69km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 449kcal
  • Sprzęt Groszek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przedstawiam państwu Groszka :-)



siodło do wymiany natychmiast, mostek, amor, skrócić kierę... :) na dobrej drodze!

WIELKIE DZIĘKI DLA ADRIANA ZA SZYBKĄ ZMIANĘ!!!

I dla wszystkich jeszcze raz: Studenta, Jojka i Olafa. i Asi :-)

Wycieczka ze Sparrem :)

Stały sobie te rowerki pod zamkiem królewskim nie przypiete do niczego ;]






Czwartek, 27 września 2012

the last time of my life!

  • DST 47.10km
  • Czas 02:06
  • VAVG 22.43km/h
  • VMAX 49.26km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1166kcal
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwie rzeczy po raz ostatni dziś się zdarzyły... :-)

1) Pojechałam OSTATNI RAZ NA WYDZIAŁ ZARZĄDZANIA UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO!!!



ooo, po to ^^

2) OSTATNI RAZ JEŹDZIŁAM NA NIUŃKU!!!

3) ostatnie podrygi siodełka....



widok z mostu siekierkowskiego :-) cudo!



po WZ pojechałam do Bama, kupiłam parę drobiazgów.... i ślimaczym tempem do domu - wicher straszny!!!


Środa, 26 września 2012 Kategoria Nocny Rower

Prezentów czas :-)

  • DST 35.60km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 20.94km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 875kcal
  • Sprzęt Niuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

O matko, cóż za wieczór!

Znów rzuciłam hasło o podjazdach i znów stawiło się kilka osób na metro :-)
Przyjechał Bam, do którego mam się zgłosić jutro do pracy i pożyczyć jakieś siodło... <no moje już się kończy i pruje :D>
AretQ wpadł, przywitał się i gdzieś tam pomknął...
Przyjechał Student i Jojek i Czarny i Greg...
I nagle pojawił się Adrian w cywilu.... z prezentem!



Tak tak, dostałam ramę od chłopaków (Adrian, Jojek, Student i ... przyznać się kto jeszcze!):*

Ramę zabrał z sobą Adrian, jutro ożywimy rower :) przerzucimy graty z Niuńka do... no właśnie, do kogo? <myślimy myślimy, jak nazwać nowy rower?>

Trochę postaliśmy i pojechaliśmy odwieźć Czarnego do domu, gdzie rozstaliśmy się z Czarnym i Bamem.



Czas na Kopiec i podjazd!





Po podjazdach czas do domu, bo jutro napięty grafik :)

Ostatnie podrygi Niuńka...




Blogi rowerowe na www.bikestats.pl