powrót do domu po samochód techniczny nr 2
- DST 7.95km
- Teren 1.00km
- Czas 00:21
- VAVG 22.71km/h
- VMAX 30.93km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 499kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Porażka dnia. Po Berciku odstawiłam Adriana
pod dom i pojechałam do Rafała. A tu zonk – najprawdopodobniej zerwała się
linką od drążka zmiany biegów, także samochód unieruchomiony ZNÓW KUŹWA!!!! A
wczoraj zapłaciłam do końca za poprzednią naprawę ;( I jeszcze mechanik
wykrakał, bo zapytał się kiedy znów się u nich pojawię, bo fajna dziewczyna
jestem….. ;( wiem, ze fajna, ale ten cholerny samochód już mnie WKURZA!!!!
Także zamiast iść do R., pojechałam do domu, umyłam się i wsadziłam 4 litery w drugie auto – bo nagrody i pucharek jakoś trzeba było do domu dowieźć :D
Także zamiast iść do R., pojechałam do domu, umyłam się i wsadziłam 4 litery w drugie auto – bo nagrody i pucharek jakoś trzeba było do domu dowieźć :D
VIII Memoriał Bercika
- DST 18.99km
- Teren 18.00km
- Czas 01:08
- VAVG 16.76km/h
- VMAX 36.24km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 1026kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Maraton – całkiem udany ;)
Trasa fajna, bardzo podobna, jak nie identyczna, do zeszłorocznej. Niestety z Adrianem nie przypilnowaliśmy ustawiania się na starcie (nasz błąd) przez co ruszaliśmy z końcówki „sektora”. A to było słabe, zważywszy na to, że nie było za bardzo gdzie i jak wyprzedzać, bo wąsko ;)
Ale ta sztuka mi momentami się udawała i udało się skończyć Bercika ;)
Przyjechałam jako 4ta kobieta na metę z krótkiego dystansu a koniec końców 2gie miejsce w swojej kategorii wiekowej ;)
Pierwszy puchar w życiu :D
p.s. wcale jakoś szczególnie się nie ścigałam, po prostu jechałam swoje i już ;)

Czekając na start:-) © annaw

Gdzieś na trasie © annaw

Błotko rządzi! © annaw

Błotko rządzi! © annaw

MAKARON! Niby te miseczki takie małe, pierwsza myśl - za mało! jestem głodna! ale po zjedzeniu było akurat! © annaw

Takie tam z pod stołu. jestem po 1 okrążeniu, tych co byli po 3 - można sobie wyobrazić jak wyglądali :-) © annaw

Nr 44 i 45. The winner is 44! © annaw

Klaszczemy, bawimy się! Jako jedni nieliczni, naprawdę! © annaw

Adrian się modli, a my z Dorotą tańczymy :-) © annaw

Dalej klaszczemy i czekamy na nasze koronacje :-) © annaw

Jest, Pucharek jest! © annaw

Czas dla fotoreporterów :-) Niestety z Adrianem nie wpadliśmy na pomysł wzięcia aparatów :D © annaw
Dlatego Adrian robi mi fotki moim telefonem :P

Oh jea! Cóż za szczęście ;-) © annaw

To trzeba być nami © annaw

.... żeby bawić się w ten sposób pokrowcami na siodełka :D © annaw

Samochód idealny do przewozu rowerów! © annaw
Po Memoriale i całej koronacji wsiedliśmy w auto i odwiozłam Adriana do domu, a ja pognałam do swojego Ukochanego...... ALE.
No właśnie, czy zawsze musi być jakieś ALE?
Zaparkowałam samochód, chciałam zrobić ostatnie wyrównanie do krawężnika i..... popsuło się :-) Drążkiem zmiany biegów można było kółka robić......
Także wypakowałam rower z samochodu i pojechałam do domu po drugi samochód, coby wszystkie fanty zawieźć do domu :D

Przyjechałam jednym, odjadę drugim © annaw

Fanty! © annaw

Nieźle nieźle, opony, rękawiczki, smar, osłona na rurę pod łańcuch :-) plus inne duperele :P © annaw
P.S. Może będą jeszcze jakieś fotki, to będę dodawać :-)
Trasa fajna, bardzo podobna, jak nie identyczna, do zeszłorocznej. Niestety z Adrianem nie przypilnowaliśmy ustawiania się na starcie (nasz błąd) przez co ruszaliśmy z końcówki „sektora”. A to było słabe, zważywszy na to, że nie było za bardzo gdzie i jak wyprzedzać, bo wąsko ;)
Ale ta sztuka mi momentami się udawała i udało się skończyć Bercika ;)
Przyjechałam jako 4ta kobieta na metę z krótkiego dystansu a koniec końców 2gie miejsce w swojej kategorii wiekowej ;)
Pierwszy puchar w życiu :D
p.s. wcale jakoś szczególnie się nie ścigałam, po prostu jechałam swoje i już ;)

Czekając na start:-) © annaw

Gdzieś na trasie © annaw

Błotko rządzi! © annaw

Błotko rządzi! © annaw

MAKARON! Niby te miseczki takie małe, pierwsza myśl - za mało! jestem głodna! ale po zjedzeniu było akurat! © annaw

Takie tam z pod stołu. jestem po 1 okrążeniu, tych co byli po 3 - można sobie wyobrazić jak wyglądali :-) © annaw

Nr 44 i 45. The winner is 44! © annaw

Klaszczemy, bawimy się! Jako jedni nieliczni, naprawdę! © annaw

Adrian się modli, a my z Dorotą tańczymy :-) © annaw

Dalej klaszczemy i czekamy na nasze koronacje :-) © annaw

Jest, Pucharek jest! © annaw

Czas dla fotoreporterów :-) Niestety z Adrianem nie wpadliśmy na pomysł wzięcia aparatów :D © annaw
Dlatego Adrian robi mi fotki moim telefonem :P

Oh jea! Cóż za szczęście ;-) © annaw

To trzeba być nami © annaw

.... żeby bawić się w ten sposób pokrowcami na siodełka :D © annaw

Samochód idealny do przewozu rowerów! © annaw
Po Memoriale i całej koronacji wsiedliśmy w auto i odwiozłam Adriana do domu, a ja pognałam do swojego Ukochanego...... ALE.
No właśnie, czy zawsze musi być jakieś ALE?
Zaparkowałam samochód, chciałam zrobić ostatnie wyrównanie do krawężnika i..... popsuło się :-) Drążkiem zmiany biegów można było kółka robić......
Także wypakowałam rower z samochodu i pojechałam do domu po drugi samochód, coby wszystkie fanty zawieźć do domu :D

Przyjechałam jednym, odjadę drugim © annaw

Fanty! © annaw

Nieźle nieźle, opony, rękawiczki, smar, osłona na rurę pod łańcuch :-) plus inne duperele :P © annaw
P.S. Może będą jeszcze jakieś fotki, to będę dodawać :-)
Rozgrzewka przed Bercikiem
- DST 9.86km
- Teren 8.00km
- Czas 00:31
- VAVG 19.08km/h
- VMAX 33.08km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozgrzewka przed Bercikiem. Czyli pojechaliśmy kawałek trasą i stwierdziliśmy, że czujemy w nogach wczorajsze kręcenie ;)
gpsa nie włączyłam, więc traski nie mam :P
gpsa nie włączyłam, więc traski nie mam :P
Piątek, 25 lipca 2014
Laski po drugiej stronie Wisły, podejście nr 3!
- DST 63.03km
- Teren 19.00km
- Czas 03:09
- VAVG 20.01km/h
- VMAX 49.78km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 1700kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Adrianem.
Czwartek, 24 lipca 2014
a po kinie do domu ;-)
- DST 8.79km
- Czas 00:23
- VAVG 22.93km/h
- VMAX 38.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 261kcal
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
a po kinie do domciu ;-)

A w domciu popsułam Peppie trochę hamulec i jest uziemiona :(

A w domciu popsułam Peppie trochę hamulec i jest uziemiona :(
Czwartek, 24 lipca 2014
do R.!
- DST 8.44km
- Czas 00:24
- VAVG 21.10km/h
- VMAX 31.20km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 233kcal
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
Wykorzystałam Rafała do założenia koszyczka, a później do kina!
Czwartek, 24 lipca 2014
po koszyczek i do domu
- DST 9.31km
- Czas 00:23
- VAVG 24.29km/h
- VMAX 35.90km/h
- Temperatura 29.0°C
- Kalorie 261kcal
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
był kurier w księgarni z koszyczkiem, więc pojechałam go wziąć ;-)
Czwartek, 24 lipca 2014
do pracy
- DST 7.30km
- Czas 00:19
- VAVG 23.05km/h
- VMAX 32.40km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 201kcal
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
Jak fajnie, że przestało padać o 7:20 i mogłam spokojnie pojechać Peppą do pracy zamiast busem ;-)
Środa, 23 lipca 2014
a miało być tak pięknie!
- DST 24.97km
- Teren 5.00km
- Czas 01:13
- VAVG 20.52km/h
- VMAX 38.37km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 687kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Miały być laski po drugiej stronie Wisły.... Miały, bo zaczęło tak padać, ze pojechaliśmy do Adriana na piwo :(
ALE. przednie kółko jest OK!!!! Nie uchodzi już powietrze :-)
ALE. przednie kółko jest OK!!!! Nie uchodzi już powietrze :-)
Środa, 23 lipca 2014
z pracy
- DST 7.80km
- Czas 00:22
- VAVG 21.27km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 200kcal
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze


































