Majowa Masa
- DST 49.04km
- Czas 02:15
- VAVG 21.80km/h
- VMAX 41.09km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 500kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
A więc... na 17 pod ZM, ale nie było co robić bo akurat już zbierali się wszyscy na Zamkowy.
Znów robiłam za liczydło! 2016 osób :D
Masa bardzo szybka, bo cały czas zasuwanie z końca na początek, obstawianie, czekanie na koniec, zasuwanie na początek... nie wiem ile razy nawet :-)
Telefon się w tzw międzyczasie wyłączył, więc dupa, musiałam dorobić trasę i jest w częściach :(
dom -> Zamkowy
Masa
i
(bo telefon się wyłączył :/)
Zamkowy -> dom
<składowa setki z całego dnia>
hahahhahahah!
Pomarańczowe natarcie rowerowe by TVN Warszawa
Znów robiłam za liczydło! 2016 osób :D
Masa bardzo szybka, bo cały czas zasuwanie z końca na początek, obstawianie, czekanie na koniec, zasuwanie na początek... nie wiem ile razy nawet :-)
Telefon się w tzw międzyczasie wyłączył, więc dupa, musiałam dorobić trasę i jest w częściach :(
dom -> Zamkowy
Masa
i
(bo telefon się wyłączył :/)
Zamkowy -> dom
<składowa setki z całego dnia>
hahahhahahah!
Pomarańczowe natarcie rowerowe by TVN Warszawa
reh
- DST 16.24km
- Teren 3.00km
- Czas 00:41
- VAVG 23.77km/h
- VMAX 46.02km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 255kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
<składowa setki z całego dnia>
Środa, 23 maja 2012
tyle spraw, a tak mało km :P
- DST 36.80km
- Teren 2.00km
- Czas 01:36
- VAVG 23.00km/h
- VMAX 43.83km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 591kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
1. lekarz
2. sklep z łożyskami i na 20 min do domu
3. rehabilitacja
4. poczta i do domu
co to się porobiło na poczcie głównej, że więcej czasu zajęło mi przypięcie i odpięcie roweru, niż wejście, wzięcie numerka, wysłania paczuszki, wyjście? :D
2. sklep z łożyskami i na 20 min do domu
3. rehabilitacja
4. poczta i do domu
co to się porobiło na poczcie głównej, że więcej czasu zajęło mi przypięcie i odpięcie roweru, niż wejście, wzięcie numerka, wysłania paczuszki, wyjście? :D
Poniedziałek, 14 maja 2012
Reba.
- DST 23.18km
- Teren 1.00km
- Czas 01:13
- VAVG 19.05km/h
- VMAX 48.81km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 365kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Umówiłam się z Kamykiem, że przyjadę i pojedziemy gdzieś zmęczyć Rebę :-)
Do Kamyka:
Na spacer z Rebą:
Na Cytadeli siedzieliśmy ze 2h i bawiliśmy się z Rebą, a że Reba zaczepiła pewną suczkę husky, no to trzeba było się zapoznać z właścicielką i pobawić z psami :-)
No i do domu:
Do Kamyka:
Na spacer z Rebą:
Na Cytadeli siedzieliśmy ze 2h i bawiliśmy się z Rebą, a że Reba zaczepiła pewną suczkę husky, no to trzeba było się zapoznać z właścicielką i pobawić z psami :-)
No i do domu:
Prawie jak Mazovia, Prawie jak Giga!
- DST 78.67km
- Teren 5.00km
- Czas 03:19
- VAVG 23.72km/h
- VMAX 39.34km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1929kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Co za dzień!
obudziłam się przed 6 sama z siebie, do 7 kontemplowałam z kawą przed kompem... szybki prysznic i śniadanie i jazda na Metro. na Metro nikogo nie było o 9, więc pojechałam na drugie miejsce zbiórki, na Starzyniaka. Chłopaki z Ronda Babki, którzy czekali na swoją ekipę w tym samym meijscu co ja czekałam na swoją, myśleli, że ja z nimi... oszaleli!!!
Na Starzyniaka przyjechał tylko Student więc emeryckim tempem pod wiatr ruszyliśmy do Legionowa, zdążyliśmy nawet na start :)
Później szybki sprint na upatrzone na mapie miejsce do cykania fot (byliśmy tam na minutę przed zawodnikami!!!) i tak oto siedzieliśmy w lesie ponad 2h i czekaliśmy na Naszych :)
Potem wróciliśmy na metę na ciasto, posiedzieliśmy, przeczekaliśmy deszcz i wróciliśmy do Warszawy cali mokrzy i w błocie.... spod kół. Jak już dojechałam na Wolę, to słońce wyszło :)
Aaaa, na mecie byli prawie już wszyscy nasi zawodnicy, a z Warszawy kibicować przyjechali jeszcze KTMka, Ania Db. i Maciek.
Wracaliśmy całą bandą jeszcze z Łasicem... który przejechał giga i nie miał jeszcze dość....
Dzień udany, korba i tylna piasta się nie rozsypały, więc jest git :P
obudziłam się przed 6 sama z siebie, do 7 kontemplowałam z kawą przed kompem... szybki prysznic i śniadanie i jazda na Metro. na Metro nikogo nie było o 9, więc pojechałam na drugie miejsce zbiórki, na Starzyniaka. Chłopaki z Ronda Babki, którzy czekali na swoją ekipę w tym samym meijscu co ja czekałam na swoją, myśleli, że ja z nimi... oszaleli!!!
Na Starzyniaka przyjechał tylko Student więc emeryckim tempem pod wiatr ruszyliśmy do Legionowa, zdążyliśmy nawet na start :)
Później szybki sprint na upatrzone na mapie miejsce do cykania fot (byliśmy tam na minutę przed zawodnikami!!!) i tak oto siedzieliśmy w lesie ponad 2h i czekaliśmy na Naszych :)
Potem wróciliśmy na metę na ciasto, posiedzieliśmy, przeczekaliśmy deszcz i wróciliśmy do Warszawy cali mokrzy i w błocie.... spod kół. Jak już dojechałam na Wolę, to słońce wyszło :)
Aaaa, na mecie byli prawie już wszyscy nasi zawodnicy, a z Warszawy kibicować przyjechali jeszcze KTMka, Ania Db. i Maciek.
Wracaliśmy całą bandą jeszcze z Łasicem... który przejechał giga i nie miał jeszcze dość....
Dzień udany, korba i tylna piasta się nie rozsypały, więc jest git :P
Piątek, 11 maja 2012
do Wojtka....
- DST 29.85km
- Czas 01:14
- VAVG 24.20km/h
- VMAX 46.69km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 500kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
rozłożyć i sprawdzić, co jest nie tak....
tak tak, byliśmy w 3 pobliskich sklepach rowerowych, ale nie mieli nic.... także złożyliśmy i muszę troszkę zaczekać :(
no i oprócz ośki, bębenka i kuleczek muszę jeszcze wymienić łożyska w korbie, bo są dość podobne w wyglądzie jak te części powyżej :D
tak tak, byliśmy w 3 pobliskich sklepach rowerowych, ale nie mieli nic.... także złożyliśmy i muszę troszkę zaczekać :(
no i oprócz ośki, bębenka i kuleczek muszę jeszcze wymienić łożyska w korbie, bo są dość podobne w wyglądzie jak te części powyżej :D
Czwartek, 10 maja 2012
metro i arkadia
- DST 23.78km
- Czas 01:03
- VAVG 22.65km/h
- VMAX 46.02km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 350kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
na metro umówiłam się z Wojtkiem na sprawdzenie co u pacjenta, później podjechała Savil, a o 22:3o ruszyliśmy po Czarnego do tyry. z Arkadii z lekka naokoło do domu.
Środa, 9 maja 2012
doktor Cz. i Fryzjer
- DST 30.25km
- Teren 0.50km
- Czas 01:34
- VAVG 19.31km/h
- VMAX 41.84km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 476kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
ojjj... tak coś wali i stuka w Niuńku, ze odebrało mi dziś jakąkolwiek chęć kręcenia :(
Do Doktora:
A tam WSZYSTKIE stojaki wyglądały o tak:

przyczepione rowery do rowerów też się zdarzały.
biurowiec MARS, Wołoska/Domaniewska.
Niektórzy to nawet zdjęli przednie koło, przyczepili ulockiem do tylnego i ramy, a sztycę z siodłem zabrali :D

A na ramie karteczka od ochrony, że tu (barierka od schodów) przyczepiać rowerów nie można, i nawet mapka tam była, gdzie wokół biurowca są stojaki.
PAC MAN!!!


Od doktora do fryzjera, do kolejnego biurowca:
Znów walka z szukaniem miejsca dla dwukołowca...

Od fryzjera do limu na jana pawła, żeby zapisać się znów na reh i przez forty Bema do domu.
Forty, Forty!
Do Doktora:
A tam WSZYSTKIE stojaki wyglądały o tak:

przyczepione rowery do rowerów też się zdarzały.
biurowiec MARS, Wołoska/Domaniewska.
Niektórzy to nawet zdjęli przednie koło, przyczepili ulockiem do tylnego i ramy, a sztycę z siodłem zabrali :D

A na ramie karteczka od ochrony, że tu (barierka od schodów) przyczepiać rowerów nie można, i nawet mapka tam była, gdzie wokół biurowca są stojaki.
PAC MAN!!!


Od doktora do fryzjera, do kolejnego biurowca:
Znów walka z szukaniem miejsca dla dwukołowca...

Od fryzjera do limu na jana pawła, żeby zapisać się znów na reh i przez forty Bema do domu.
Forty, Forty!
Rynia, czyli Jezioro Zegrzyńskie
- DST 79.30km
- Teren 15.00km
- Czas 03:40
- VAVG 21.63km/h
- VMAX 45.12km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1550kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Pomysł na niedzielę - Jezioro Zegrzyńskie, cel - Rynia. Trasa - zbiórka na Starzyniaku i jazda bocznicami i wzdłuż kanałku.
Z Rynii pojechaliśmy do wsi obok na żarcie.
A z żarcicha do domu.
Z Rynii pojechaliśmy do wsi obok na żarcie.
A z żarcicha do domu.
Plażowanie i ratowanie!
- DST 33.24km
- Teren 4.00km
- Czas 01:34
- VAVG 21.22km/h
- VMAX 47.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 591kcal
- Sprzęt Niuniek
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień zaczęłam w pracy, ale po pracy pędem do domu po rower i nad Wisłę - jak się okazało, na ratunek! Gdyż Iż Ponieważ Amelia, Student i Przemek utknęli za Łazienkowskim z zerwanym łańcuchem... ;]
Na plażowanie i poratowanie skuwaczem i nożem:
Anna wozi z sobą takie i inne cuda, także po zażegnanym kryzysie łańcuchowym pojechaliśmy po zapasy...
Do sklepu:
No i w pewnym momencie piwo się skończyło...
Do sklepu 2:
Na pizzę do Źródełka, pychota!:
I do domu:
Na plażowanie i poratowanie skuwaczem i nożem:
Anna wozi z sobą takie i inne cuda, także po zażegnanym kryzysie łańcuchowym pojechaliśmy po zapasy...
Do sklepu:
No i w pewnym momencie piwo się skończyło...
Do sklepu 2:
Na pizzę do Źródełka, pychota!:
I do domu:


































