Niedziela, 17 marca 2013
Kampinos 4 Starters!!!
- DST 72.09km
- Teren 40.00km
- Czas 04:14
- VAVG 17.03km/h
- VMAX 30.08km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 1998kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Co tu dużo mówić.... Stowarzyszenie Poza Szlakiem - Off The Trail! wybrało się na wycieczkę :-)











Po grupowym zdjęciu tuż przed Roztoką, wycieczka podzieliła się na pół. Każda z Pań wzięła po dwóch chłopakach.... ;] Ja wybrałam się z Adrianem i Darkiem po prostu w stronę DOMU!




/2083347
Do domu wróciłam nawet nie tak całkiem zmordowana. Były miejsca krytyczne, kiedy kolano dawało o sobie znać, ale na całe szczęście przestawało. Jestem w szoku tych 70 km. Teraz, kiedy to piszę prawie po 9 godz po powrocie, to.... boli mnie prawie wszystko. kostka, kolano, mięśnie. Ciekawe co będzie jutro ^^

Po drodze na zbiórkę znalazłam całą bandę PAC MANÓW!© annaw

Pierwszy postój po ok 33 km. Herbatki, kanapki, banany....© annaw

co fakt, to fakt :-)© annaw

Bardzo ładny to dzień był.© annaw

Zamarźnięte bagno.© annaw

Kampinos ładnie wygląda zimą :-)© annaw

Połowa drogi za mną.© annaw

Tak wyglądał szlak.© annaw

I tak.© annaw

Członkowie Założyciele Stowarzyszenia plus Darek :P© annaw

Grupowo-fajowo.© annaw
Po grupowym zdjęciu tuż przed Roztoką, wycieczka podzieliła się na pół. Każda z Pań wzięła po dwóch chłopakach.... ;] Ja wybrałam się z Adrianem i Darkiem po prostu w stronę DOMU!

Po wjeździe na górkę, zasłużony odpoczynek.© annaw

Strasznie podobały mi się te widoczki :D© annaw

:*© annaw

Słońce, zostań z nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!© annaw
/2083347
Do domu wróciłam nawet nie tak całkiem zmordowana. Były miejsca krytyczne, kiedy kolano dawało o sobie znać, ale na całe szczęście przestawało. Jestem w szoku tych 70 km. Teraz, kiedy to piszę prawie po 9 godz po powrocie, to.... boli mnie prawie wszystko. kostka, kolano, mięśnie. Ciekawe co będzie jutro ^^
Sobota, 16 marca 2013
nie było zwierzaków, ale był meteor!
- DST 40.93km
- Teren 25.00km
- Czas 02:25
- VAVG 16.94km/h
- VMAX 29.22km/h
- Temperatura -5.0°C
- Kalorie 1135kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś tylko z Tadkiem.
Nocne kółeczko po Kampinosie.




A wyjeżdżając z Lasku, będąc już na Bemowie widzieliśmy METEOR!!!!!! :-)
/2083347
Nocne kółeczko po Kampinosie.

Sieraków.© annaw

Lasek na Bemowie czy jak się zwie. Ten przy Górce Śmieciowej.© annaw

"długo na Was czekaliśmy"© annaw

"Bo tak ładnie wygraliśmy!!!"© annaw
A wyjeżdżając z Lasku, będąc już na Bemowie widzieliśmy METEOR!!!!!! :-)
/2083347
Piątek, 15 marca 2013
nocy kampinos znów
- DST 40.08km
- Teren 20.00km
- Czas 02:30
- VAVG 16.03km/h
- VMAX 26.91km/h
- Temperatura -6.0°C
- Kalorie 1108kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
No i znów. Spodobały mi się te jazdy po śniegu, nocą, w kampinosie :-)
I kolano mnie jeszcze nie boli :D







/2083347
I kolano mnie jeszcze nie boli :D

Dojechaliśmy do Sierakowa na pamiątkowe foto, że tam byliśmy i że się da!© annaw

a potem była standardowa miejscówka na kolejną porcję grzanego piwa :-)© annaw

Panowie piją, ja focę© annaw

Kochaniutkie :)© annaw

pierwsze podejście do zdjęcia© annaw

drugie podejście do zdjęcia. na pierwszym zabrakło Krzyśka, to na tym pierwszy plan gra drewniana chatka :D© annaw

no i jest, świętya trójca.© annaw
/2083347
Wtorek, 12 marca 2013
Ciemny las nocą ale w ciut większym gronie :-)
- DST 37.88km
- Teren 20.00km
- Czas 02:10
- VAVG 17.48km/h
- VMAX 33.94km/h
- Temperatura -5.0°C
- Kalorie 1043kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Traska ta sama co 2 dni temu, pomysłodawca wycieczki też ten sam :-)
Także ja, jako jedyna baba, miałam do czynienia dziś z 6-ma chłopami: Cygarem, Adrianem, Rafałam O. i Jego młodszym bratem Krzyśkiem, Jarkiem L. i kolejnym Krzysztofem :-)
było zacnie.
Kolacja też w tym samym miejscu.








/2083347
DZIĘ KU JE MY !!!
Także ja, jako jedyna baba, miałam do czynienia dziś z 6-ma chłopami: Cygarem, Adrianem, Rafałam O. i Jego młodszym bratem Krzyśkiem, Jarkiem L. i kolejnym Krzysztofem :-)
było zacnie.
Kolacja też w tym samym miejscu.

kolacja na bogato. z demobilu. za 20 euro :P© annaw

kolacja.© annaw

czym chata bogata :D© annaw

nawet gruszki były :P© annaw

analogowe światło!© annaw

biwak w Łuży.© annaw

cała ekipa "Trzeba być chorym na głowę, żeby w zimową noc jeździć rowerem po lesie"© annaw

od przybytku światła głowa nie boli :D© annaw
/2083347
DZIĘ KU JE MY !!!
Niedziela, 10 marca 2013
Ciemny las nocą
- DST 37.22km
- Teren 20.00km
- Czas 02:17
- VAVG 16.30km/h
- VMAX 32.78km/h
- Temperatura -3.0°C
- Kalorie 1046kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Spotkaliśmy się we trójkę - ja, Pan Cygaro i Jarosław L. :-)
Miał być las, to był las!



Na tyłach Marcpola przy AKD:


A przy rozjeździe na Łużę, była kolacja :D




W drodze powrotnej z Tadkiem natknęliśmy się na dziki. Tzn Tadek się zatrzymał, bo musieliśmy opuścić szeroką ścieżką na singielka, i wtedy przed nami, drogą przebiegły dziki. Gdybyśmy się nie zatrzymali i pojechali prosto - centralnie zderzylibyśmy się z biegnącym jako ostatni :P
No więc wieczór uważam za udany. Padał śnieg. Nie było strasznie zimno. Ścieżki były zasypane śniegiem, ale był on ubity. Były zwierzaki.
Kolano czuję, więc nie wiem czy był to dobry pomysł, no ale, raz się żyje :-)
/2083347
Miał być las, to był las!

Moje cudeńko <3© annaw

Maszyny chłopaków.© annaw

Ciemność, widzę ciemność!© annaw
Na tyłach Marcpola przy AKD:

Stojąc w jednym miejscu, cykając fotki w dwie różne strony - tu w stronę Warszawy.© annaw

Stojąc w jednym miejscu, cykając fotki w dwie różne strony - tu w stronę z dala od Warszawy.© annaw
A przy rozjeździe na Łużę, była kolacja :D

Kolacja! Batony i herbata... bez cukru :P© annaw

Z Jarosławem.© annaw

Panowie.© annaw

Wesoła Kompania :-)© annaw
W drodze powrotnej z Tadkiem natknęliśmy się na dziki. Tzn Tadek się zatrzymał, bo musieliśmy opuścić szeroką ścieżką na singielka, i wtedy przed nami, drogą przebiegły dziki. Gdybyśmy się nie zatrzymali i pojechali prosto - centralnie zderzylibyśmy się z biegnącym jako ostatni :P
No więc wieczór uważam za udany. Padał śnieg. Nie było strasznie zimno. Ścieżki były zasypane śniegiem, ale był on ubity. Były zwierzaki.
Kolano czuję, więc nie wiem czy był to dobry pomysł, no ale, raz się żyje :-)
/2083347
I znów po mieście poodprowadzać towarzystwo :P
- DST 40.13km
- Teren 0.10km
- Czas 01:47
- VAVG 22.50km/h
- VMAX 41.84km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 1112kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybciorem pod metro spóźniona, a tam niespodzianka!
5 osób na mnie czekało!
Kamila, Maciek, Czarny, Olaf i Piotr Colin :D
Wycieczka dziś była sponsorowana przez odprowadzanie prawie wszystkich po kolei:P
Najpierw poszła Kamila (Maciek się urwał po drodze samotnie do domu), później naokoło Czarnego (Piotr się za siekierkowskim urwał samotnie), Czarnego, Olafa prawie pod sam dom i samotnie, jako ta OSTATNIA na swoją dziką Wolę :-)
złapała mnie kolka, zaczęło też kłuć mnie coś po prawej stronie w piersi.... ehhh :) starość, nie radość.
A jutro ma być jesień, a pojutrze znów zima. bleh :(
/2083347
5 osób na mnie czekało!
Kamila, Maciek, Czarny, Olaf i Piotr Colin :D
Wycieczka dziś była sponsorowana przez odprowadzanie prawie wszystkich po kolei:P
Najpierw poszła Kamila (Maciek się urwał po drodze samotnie do domu), później naokoło Czarnego (Piotr się za siekierkowskim urwał samotnie), Czarnego, Olafa prawie pod sam dom i samotnie, jako ta OSTATNIA na swoją dziką Wolę :-)
złapała mnie kolka, zaczęło też kłuć mnie coś po prawej stronie w piersi.... ehhh :) starość, nie radość.
A jutro ma być jesień, a pojutrze znów zima. bleh :(
/2083347
Wtorek, 5 marca 2013
kręcić, kręcić!
- DST 33.18km
- Czas 01:33
- VAVG 21.41km/h
- VMAX 35.84km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 922kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
dziś z Olafem, Kinią i Cygarem, który do nas dołączył.
A, i Olaf skręcił mi kasetę, bo ta wczoraj zaczęła się rozkręcać.
/2083347
A, i Olaf skręcił mi kasetę, bo ta wczoraj zaczęła się rozkręcać.
/2083347
Mała pętelka po Warszawie :-)
- DST 33.04km
- Teren 5.50km
- Czas 01:34
- VAVG 21.09km/h
- VMAX 51.63km/h
- Temperatura 0.0°C
- Kalorie 923kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Na miejscu spotkania z Adrianem, dowiedziałam się, ze nie tylko my mieliśmy dziś ochotę pojeździć, więc pomknęliśmy spóźnieni na miejsce kolejnego spotkania, gdzie dołączyli jeszcze Kinia, Dareios i Andrzej Ł. :-)


/2083347
fajnie się jeździło, znów jestem zmęczona :-)
p.s. jechaliście kiedyś torowiskiem na moście gdańskim? :D

Co zrobił Dareios?© annaw

Co naprawił Adrian za pomocą mojej spinki? :D© annaw
/2083347
fajnie się jeździło, znów jestem zmęczona :-)
p.s. jechaliście kiedyś torowiskiem na moście gdańskim? :D
Niedziela, 3 marca 2013
Czosnów przywitany!!!
- DST 61.67km
- Teren 3.00km
- Czas 02:52
- VAVG 21.51km/h
- VMAX 47.94km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 1675kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
W miarę ciepło, ale cholernie, CHOLERNIE wiało!
Podróż na miejsce zbiórki poszła całkiem sprawnie, wiatr mi nie przeszkadzał, byłam tym dość mocno pozytywnie zaskoczona (bo specjalnie wyszłam lekko wcześniej, żeby mieć troszkę zapasu czasu).
Na Lotnisku na Bemowie palili gumy, więc się na chwilę zatrzymałam i popatrzyłam :-)





Na miejscu zbiórki byłam chwilę przed czasem, pojawił się Mariusz chwilę po. Stwierdziliśmy że jedziemy pod ten wiatr prosto do Czosnowa.
Prosto.
Bez żadnego odpoczynku w trakcie.
Tak też zrobiliśmy.
Jechaliśmy zajebistymi prędkościami od 16 do 21 km/h. Momentami wiatr s[pychał na bok. Ale dzielnie pedałowaliśmy.
I dojechaliśmy :-)

Zjedliśmy i trzeba było wracać. Powrót to sama przyjemność z wiatrem w plecy :D Teraz prędkość się wahała od 27 do 49 km/h :)
Warto zauważyć, że jadąc tam do Warszawy pomykali kolarze szoisowi, w pojedynkę, chyba było ich tzrech w sumie. Tuż przed Czosnowem mijaliśmy się z grupą chyba 25-chłopa na szosach :D Jadąc już z powrotem do Warszawy też mijali nas walczący z wiatrem :-)
Także traska na Czosnów chyba nikomu się jeszcze nie znudziła i dalej na tym odcinku trenują kolarze.
Odprowadziłam Mariusza do metra i pomknęłam do domu. Pod wiatr :P

Jadąc przez Bemowo przeszło mi przez myśl, czy spotkam może Hirka.... No i spotkałam! Hahhahahhahah :-) Telepatia jakaś czy co... :-) Pogadaliśmy chwilkę i pomknęłam lekko zmarźnięta i spocona i zmęczona (ale pozytywnie!!!) do domu :-)
Rower tzreba było niestety opłukać po krótkim odcinku leśnmym :P

/2083347
Podróż na miejsce zbiórki poszła całkiem sprawnie, wiatr mi nie przeszkadzał, byłam tym dość mocno pozytywnie zaskoczona (bo specjalnie wyszłam lekko wcześniej, żeby mieć troszkę zapasu czasu).
Na Lotnisku na Bemowie palili gumy, więc się na chwilę zatrzymałam i popatrzyłam :-)

Tymczasem na Lotnisku na Bemowie.© annaw

Można mieć grata, ale można miec też subaru :P© annaw

Ale swoją Złotą Strzałą bym się tak nie odważyła jeździć :P© annaw

nawet takie maleństwa!© annaw

A to kolejka do startu.© annaw
Na miejscu zbiórki byłam chwilę przed czasem, pojawił się Mariusz chwilę po. Stwierdziliśmy że jedziemy pod ten wiatr prosto do Czosnowa.
Prosto.
Bez żadnego odpoczynku w trakcie.
Tak też zrobiliśmy.
Jechaliśmy zajebistymi prędkościami od 16 do 21 km/h. Momentami wiatr s[pychał na bok. Ale dzielnie pedałowaliśmy.
I dojechaliśmy :-)

CZOSNÓW PRZYWITANY W 2013 ROKU!© annaw
Zjedliśmy i trzeba było wracać. Powrót to sama przyjemność z wiatrem w plecy :D Teraz prędkość się wahała od 27 do 49 km/h :)
Warto zauważyć, że jadąc tam do Warszawy pomykali kolarze szoisowi, w pojedynkę, chyba było ich tzrech w sumie. Tuż przed Czosnowem mijaliśmy się z grupą chyba 25-chłopa na szosach :D Jadąc już z powrotem do Warszawy też mijali nas walczący z wiatrem :-)
Także traska na Czosnów chyba nikomu się jeszcze nie znudziła i dalej na tym odcinku trenują kolarze.
Odprowadziłam Mariusza do metra i pomknęłam do domu. Pod wiatr :P

Chce ktoś choinkę? Leży sobie na ścieżce rowerowej na Conrada.© annaw
Jadąc przez Bemowo przeszło mi przez myśl, czy spotkam może Hirka.... No i spotkałam! Hahhahahhahah :-) Telepatia jakaś czy co... :-) Pogadaliśmy chwilkę i pomknęłam lekko zmarźnięta i spocona i zmęczona (ale pozytywnie!!!) do domu :-)
Rower tzreba było niestety opłukać po krótkim odcinku leśnmym :P

Do umycia!© annaw
/2083347
Czwartek, 28 lutego 2013
Makaron, ciastka, wina i inne nalewki :-)
- DST 23.30km
- Czas 01:11
- VAVG 19.69km/h
- VMAX 43.42km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 645kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czyli do Kini.

A w drodze powrotnej był taki wmordewind, że musiałam troszkę przystopować z walką z wiatrem :D

/2083347
/2083347

Łapiemy!© annaw
A w drodze powrotnej był taki wmordewind, że musiałam troszkę przystopować z walką z wiatrem :D

Warszawa nocą jest ładna!© annaw
/2083347
/2083347


































