Sobota, 15 czerwca 2013
do R.! :*
- DST 18.34km
- Czas 00:44
- VAVG 25.01km/h
- VMAX 50.18km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 484kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
A Vmax osiągnięty pod górkę... na wiadukcie nad S8 na księcia janusza :D za autobusem! szkoda że nie jechał trochę szybciej :P:P
do:
z:
do:
z:
NR japoński - ナイトサイクリング
- DST 45.52km
- Czas 02:08
- VAVG 21.34km/h
- VMAX 45.57km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 1200kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 czerwca 2013
do R.! :*
- DST 17.45km
- Czas 00:41
- VAVG 25.54km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 457kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
standard.
obejrzeć kolejny odcinek Siostry Jackie chociażby :-)
do:
z:
obejrzeć kolejny odcinek Siostry Jackie chociażby :-)
do:
z:
Środa, 12 czerwca 2013
W poszukiwaniu ŁOSI
- DST 31.06km
- Teren 15.00km
- Czas 01:45
- VAVG 17.75km/h
- VMAX 38.68km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 817kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Dużo błota.





Rezerwat Łosiowe Błota© annaw

Rowery górą!© annaw

Bemogród :D© annaw

A z taką siekierką to możnaby jeździć i eliminować niekumatych na drodze ;)© annaw
Wtorek, 11 czerwca 2013
Dzieciowy dzień, czyli Anna robi za rowerową Niańkę :-)
- DST 34.07km
- Teren 1.00km
- Czas 02:06
- VAVG 16.22km/h
- VMAX 34.55km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 922kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Ciocia Ania jest dobrą ciocia, bo wzięła nawet specjalnie wolne dla małej Oli :)
Rano załatwiłam co miałam załatwić, wróciłam po 11 do domu, zjadłam obiado-śniadanie, położyłam się przed lapem i zasnęłam. Więc lekko spóźniona pojawiłam się u 2letniej Oli, ale na szczęście też spała dużo dłużej ;];]








A wieczorkiem dostałam smsa, czy nie miałabym ochoty pojeździć z Cygarem i Jego 4letnim synem :) miałam!


A potem jeszcze spotkaliśmy Suchego i Anastazję, a a jak wróciłam do domu, to jeszcze zrobiłam lurs do księgarni po zawartość lodówki, bo ktoś zapomniał zabrać zakupów :D
tam:
i z powrotem :P na wykresie prędkości widać, gdzie z Julkiem jeździłam.
Rano załatwiłam co miałam załatwić, wróciłam po 11 do domu, zjadłam obiado-śniadanie, położyłam się przed lapem i zasnęłam. Więc lekko spóźniona pojawiłam się u 2letniej Oli, ale na szczęście też spała dużo dłużej ;];]

Stacja benzynowa po niedzielnym armageddonie nadal zamknięta© annaw

PAS DROGOWY. ale ocb?© annaw

Ciocia pojechała się pobawić z Olą :)© annaw

Krowa!© annaw

Dostałam kwiatka od Oli :D© annaw

Ze 20 lat tego nie robiłam :D© annaw

Zabawy w piasku© annaw

Huśtamy patyka :D:D:D© annaw
A wieczorkiem dostałam smsa, czy nie miałabym ochoty pojeździć z Cygarem i Jego 4letnim synem :) miałam!

Dwa Mbike'i się spotkały© annaw

Niecodzienny stojak rowerowy pod rowerowym sklepem na Conrada© annaw
A potem jeszcze spotkaliśmy Suchego i Anastazję, a a jak wróciłam do domu, to jeszcze zrobiłam lurs do księgarni po zawartość lodówki, bo ktoś zapomniał zabrać zakupów :D
tam:
i z powrotem :P na wykresie prędkości widać, gdzie z Julkiem jeździłam.
Uciekając przed burzą, czyli Chotomów, Wkra, Kosewko, Pomiechówek
- DST 116.17km
- Teren 50.00km
- Czas 05:15
- VAVG 22.13km/h
- VMAX 41.84km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3057kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
gps
Ach cóż to był za dzień!
Zbiórka o 11 na Metropolitanie. 8 osób. Przewaga bab. Już wiadomo było że to się źle skończy...
I wtedy na rondzie Starzyńskiego wycieczka się rozpadła i zostałam ja i 3 facetów :-)
Pomknęliśmy ścieżką nadwiślańską, a później wałem. Nowość, tamtędy jeszcze nie jechałam!
Właśnie w Jabłonnej był pierwszy postój- picie! lody! Było strasznie duszno, a słońce mocno grzało. Ze sklepu wróciliśmy z powrotem na wał :-)
A potem odbiliśmy do LASU!
I tu na tej stacji stała się rzecz niezwykła. Stoimy i czekamy na pociąg. Przestało padać. Zaczynało się rozjaśniać. patrząc w stronę Modlina - tam nie było chmur. Szybka decyzja - A może podjedziemy tam pociągiem?Wtem widzimy że drugim torem coś nadjeżdża. Nie wiemy co. Czarny postanawia wracać do Warszawy. A my z Mariuszem i Łasicem rowery pod pachę i biegiem po schodach w dół i na górę. Cóż za fart. Nadjeżdża pociąg do Modlina. Kosztuje nas całe 15zł z groszami za 3 osoby :D
A najlepsze było wciąć przed nami!
Żeby nie było, przejeżdżaliśmy przez dwa różne pola :P
Wtedy też przestało padać,a z racji braku pociągu, trzeba było podjechać do Modlina. Tam być powinno więcej. Ale zanim tam dojechaliśmy, zdecydowaliśmy że wracamy rowerami przez Czosnów. Rozpogodziło się, wyszło słońce, a na horyzoncie nie było deszczowych chmur.
Pojechaliśmy tradycyjnie do Czosnowa, coś zjeść i Rolniczą do Łomianek.
W łomiankach chłopaki pojechali dalej, a ja odbiłam w stronę AKD.
Estrady stała w korku przez dość długi odcinek. Więc postanowiłam przy górce śmieciowej skręcić w las i wyjechać przy Conrada/Powstańców.
dom-metropolitan: http://www.endomondo.com/workouts/201186858
metropolitan-chotomów: http://www.endomondo.com/workouts/200863159
Nowy Dwór Mazowiecki-Pomiechówek: http://www.endomondo.com/workouts/200956588
Pomiechówek-dom: http://www.endomondo.com/workouts/201021550
Jest już dzień następny, a morda jeszcze mi się cieszy na myśl o wczorajszych wojażach :-)
Ach cóż to był za dzień!
Zbiórka o 11 na Metropolitanie. 8 osób. Przewaga bab. Już wiadomo było że to się źle skończy...

Na Metropolitanie lekko nakropiło :)© annaw

Jedziemy w stronę burzy?© annaw
I wtedy na rondzie Starzyńskiego wycieczka się rozpadła i zostałam ja i 3 facetów :-)
Pomknęliśmy ścieżką nadwiślańską, a później wałem. Nowość, tamtędy jeszcze nie jechałam!

Wał początkowo był z kostki© annaw

A później był ścieżką© annaw

Jabłonna. Teren Pałacyku© annaw

Pałacyk w Jabłonnej© annaw

Pałacyk w Jasbłonnej© annaw

Pałacyk w Jabłonnej© annaw
Właśnie w Jabłonnej był pierwszy postój- picie! lody! Było strasznie duszno, a słońce mocno grzało. Ze sklepu wróciliśmy z powrotem na wał :-)
A potem odbiliśmy do LASU!

Wreszcie jakis las!© annaw

Słońce świeci.... :)© annaw

Chyna ktoś tu jest szczęśliwy!© annaw

Chotomów. Ulica Bagienna. Deszcz nas złapał jak byliśmy w lesie. Tutaj czekamy aż przestanie padać pod sklepowym parasolem. Decyzja - wracamy. Jedziemy na pociąg© annaw

Stacja Chotomów© annaw
I tu na tej stacji stała się rzecz niezwykła. Stoimy i czekamy na pociąg. Przestało padać. Zaczynało się rozjaśniać. patrząc w stronę Modlina - tam nie było chmur. Szybka decyzja - A może podjedziemy tam pociągiem?Wtem widzimy że drugim torem coś nadjeżdża. Nie wiemy co. Czarny postanawia wracać do Warszawy. A my z Mariuszem i Łasicem rowery pod pachę i biegiem po schodach w dół i na górę. Cóż za fart. Nadjeżdża pociąg do Modlina. Kosztuje nas całe 15zł z groszami za 3 osoby :D

Pociąg relacji Chotomów-Modlin© annaw

Uśmiechnięte mordki, mimo że nie wiemy dokłądnie co nasz czeka na stacji końcowej :D© annaw

:-))))))))))))))))))))))))))© annaw

Przywitało nas słońce, a przede wszystkim fakt, że NIC tam NIE padało!!!© annaw

Ruszyliśmy przed siebie!© annaw

Ileż frajdy może dać taki spontan :)© annaw
A najlepsze było wciąć przed nami!

Most Wiszący nad Wkrą© annaw

Rzeka Wkra. też jest więcej wody niż zwykle© annaw

Dalej Most Wiszący© annaw

Łąki, Pola, Lasy :)© annaw

Anna lubi wodę!© annaw

Tego jeszcze Wrzosówna nie robiła :D© annaw

Wysokie "chaszcze"© annaw

Ciężko było jedną ręką utrzymać kierownicę© annaw

Anna nadjeżdża!© annaw

Groszek na tle tego czegoś :P© annaw

Koło Groszka :P© annaw
Żeby nie było, przejeżdżaliśmy przez dwa różne pola :P

A tu nad Wkrą czekamy pod drzewem aż przestanie padać :D© annaw

Most czy kładka, drewniana, z brakującymi deskami, nad Wkrą. W Kosewku© annaw

Groszek się ślizgał na tych deskach© annaw

Wciąż kropiło, więc rzuciliśmy się pędem do Pomiechówka na pociąg© annaw

Stacja Pomiechówek. Przeczekujemy deszcz, po czym się okazuje że źle odczytaliśmy rozkład :D© annaw

Słońce i deszcz, a Groszek bierze prysznic!© annaw

Chyba ominęła nas WIELKA ulewa© annaw
Wtedy też przestało padać,a z racji braku pociągu, trzeba było podjechać do Modlina. Tam być powinno więcej. Ale zanim tam dojechaliśmy, zdecydowaliśmy że wracamy rowerami przez Czosnów. Rozpogodziło się, wyszło słońce, a na horyzoncie nie było deszczowych chmur.

Wszyscy znają ten most!© annaw
Pojechaliśmy tradycyjnie do Czosnowa, coś zjeść i Rolniczą do Łomianek.
W łomiankach chłopaki pojechali dalej, a ja odbiłam w stronę AKD.
Estrady stała w korku przez dość długi odcinek. Więc postanowiłam przy górce śmieciowej skręcić w las i wyjechać przy Conrada/Powstańców.

Ulica Estrady, Tak wyglądam po 100 km. Stan ubłocenia - nie jest źle!© annaw

Kilka kilometrów dalej, po wyjechaniu z lasku na Bemowie. Kałuże po piasty© annaw

Czyści jesteśmy, nie?© annaw

Błoto na twarzy, to jest to!© annaw

Biedny Słonik, znów oberwał :P© annaw
dom-metropolitan: http://www.endomondo.com/workouts/201186858
metropolitan-chotomów: http://www.endomondo.com/workouts/200863159
Nowy Dwór Mazowiecki-Pomiechówek: http://www.endomondo.com/workouts/200956588
Pomiechówek-dom: http://www.endomondo.com/workouts/201021550
Jest już dzień następny, a morda jeszcze mi się cieszy na myśl o wczorajszych wojażach :-)
Sobota, 8 czerwca 2013
do R.! :*
- DST 42.24km
- Teren 7.00km
- Czas 01:51
- VAVG 22.83km/h
- VMAX 42.22km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1126kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Rafałka. pooglądać rowerowe filmy, żeby nie było - Life Cycles i Where The Trail End. Pierwszy przypadł bardziej do gustu. Komentarz był taki do niego: zbyt artystyczne skakanie w polu i za mało wstępu, czyli jak robi się rowery i części do nich :-)
Och, jakiego fajnego mam Chłopaka :D
Jazda do standard, ale powrót.... naokoło :-) W chwili wyjścia nie chciało mi się, ale jak już wyszłam... to od razu chęci były :D









efekt jest taki, że mam mokre buty :P



do:
z:
Och, jakiego fajnego mam Chłopaka :D
Jazda do standard, ale powrót.... naokoło :-) W chwili wyjścia nie chciało mi się, ale jak już wyszłam... to od razu chęci były :D

Most Gdański© annaw

Widok na Starówkę© annaw

Pogłębiarka?© annaw

Dużo, oj dużo wody© annaw

Groszek rowerem wodnym?© annaw

Wisła ma wysoki stan, naprawdę© annaw

Sporo miejsc pozalewanych :(© annaw

W jednym miejscu miałam już dość zawracania i omijania wody© annaw

Więc przejechałam, a 3m dalej za zakrętem się okazało, że nie ma jak przejechać, bo centralnie tam gdzie była ścieżka, była Wisła :D© annaw
efekt jest taki, że mam mokre buty :P

Widok z Mostu Siekierkowskiego. Brudna rzeka :(© annaw

Warszawski Manhattan :-)© annaw

Wał wzdłuż Siekierek© annaw
do:
z:

Odnośnie rowerowych filmów. Są też takie książki. Ta właśnie została zakupiona i omija kolejkę czekających na czytanie :-)© annaw
Piątek, 7 czerwca 2013
Do Rafała O. po zębatkę i do Adriana po drugą.
- DST 21.52km
- Czas 00:55
- VAVG 23.48km/h
- VMAX 37.97km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 552kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze

Składak :D Truvativ, XT i Deore :-)© annaw

Trochę taki napakowany pan był :D ale pod górkę byłam szybsza :D© annaw

Po 9,5 tys km do tej zębatki nie przyjął się nowy łańcuch© annaw

Po 9,5 tys km do tej zębatki nie przyjął się nowy łańcuch© annaw
Kombinowanie przyniosło pozytywny skutek. Łańcuch nie skacze, można naciskać w pedały!!!!
Czwartek, 6 czerwca 2013
Do Araba :-)
- DST 30.46km
- Czas 01:27
- VAVG 21.01km/h
- VMAX 45.12km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 809kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Kto nie ma w głowie, to ma w nogach.
3 tyg temu kupowałam 2 dętki do 2.1 na prestę. Tak kupiłam, że jedną z nich złapałam samochodówkę. Dopiero wczoraj się zorientowałam :D
Więc zanim nadeszła pora na piwo, trzeba było podjechać kupić zapas.
No i niestety, myślałam że się ułoży, ale się nie udało. Zębatki w korbie nie nadają się do niczego. z nowym łańcuchem, kasetą, linkami i cała resztą to nie współgra.... :(


do:
z:
3 tyg temu kupowałam 2 dętki do 2.1 na prestę. Tak kupiłam, że jedną z nich złapałam samochodówkę. Dopiero wczoraj się zorientowałam :D
Więc zanim nadeszła pora na piwo, trzeba było podjechać kupić zapas.
No i niestety, myślałam że się ułoży, ale się nie udało. Zębatki w korbie nie nadają się do niczego. z nowym łańcuchem, kasetą, linkami i cała resztą to nie współgra.... :(

A nie bezpieczniej byłoby ściąć drzewko niż porozwijać taśmę "Straż Miejska"?© annaw

U Araba na Kępie Potockiej!© annaw
do:
z:
Środa, 5 czerwca 2013
do Adriana na "mały serwis"
- DST 20.01km
- Czas 00:55
- VAVG 21.83km/h
- VMAX 49.72km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 530kcal
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze








































