Piątek, 26 lutego 2016
no więc.... powiedziałam tak i nie tylko :-)
Koniec zeszłego roku 2015 był dość nietypowy, zaskakujący i ciężki. Niemal z dnia na dzień musiałam zrezygnować z pewnych rzeczy (zwłaszcza roweru) i wziąć się za siebie.... i nie tylko za siebie. :-) Przestałam być sama :-) Chłopak stał się narzeczonym, a na dodatek "zaczęłam jeść za dwoje" :P Co prawda dopiero zaczyna widać, no ale już rośnie nam Małolat od jakiegoś czasu :-)
To jest efekt objadania się lodami i schabowymi po nocy! :-)

A na poważnie, pewnie cały ten rok moja trójka dzieci będzie się kurzyć u rodziców w piwnicy. Trudno - zmieniły się priorytety :-)
Udanego sezonu!
To jest efekt objadania się lodami i schabowymi po nocy! :-)

A na poważnie, pewnie cały ten rok moja trójka dzieci będzie się kurzyć u rodziców w piwnicy. Trudno - zmieniły się priorytety :-)
Udanego sezonu!
Komentarze
Komentuj