Poniedziałek, 24 sierpnia 2015
do domu przez ostry dyżur
- DST 12.66km
- Czas 00:30
- VAVG 25.32km/h
- VMAX 44.68km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 386kcal
- Podjazdy 22m
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Na ostry bo o ugryzieniu/ukąszeniu przez żółto-czarnego owada opuchnięcie nie schodziło:P zastrzyki, sterydy i alergiczne :D mam farta, nie ma co :D
Poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Do księgarni. Tak dla odmiany :-)
- DST 8.98km
- Teren 1.00km
- Czas 00:23
- VAVG 23.43km/h
- VMAX 43.01km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 257kcal
- Podjazdy 22m
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Oj dziś pupcia czuje deskowate siodełko :D
Spacer na dobicie nóg :D
- DST 13.00km
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 752kcal
- Aktywność Chodzenie
Poszliśmy z R. obejrzeć nowe Bulwary Wiślane i na Starówkę zobaczyć jak się ścigają.
Dobiłam nogi. Miały prawo się zmęczyć dziś :D
Dobiłam nogi. Miały prawo się zmęczyć dziś :D
Niedziela, 23 sierpnia 2015
Kampinos. ŁOŚ!!!!!!!!!!
- DST 50.34km
- Teren 15.00km
- Czas 02:28
- VAVG 20.41km/h
- VMAX 47.52km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2431kcal
- Podjazdy 431m
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie pojmuję. Na liczniku 50 km, na endomondo 48 z grosze,, a na stravie niecałe 30? Niech mi ktoś to wytłumaczy.

Czekając na Adriana © annaw

Morda się cieszy na rower :D © annaw

Jest! W końcu! Udało mi się! © annaw

ŁOŚ!!! hurrraaa! w końcu :) i nie uciekał tylko sobie leżał i żuł.... :) © annaw

Sweet focia z łosiem musi być! © annaw

A na bulwarach ugryzła mnie osa/pszczoła czy cholera wie co i teraz napie*dala ręka :( © annaw
50 km to bułka z masłem. Czas najwyższy na poważniejsze dystanse :)
Edit: tak wygląda ręka po ukąszeniu żółto-czarnego owada następnego poranka:

Swędzi tak zajebiście, że nie wiem ile dam rade wytrzymać jeszcze bez drapania :D

Czekając na Adriana © annaw

Morda się cieszy na rower :D © annaw

Jest! W końcu! Udało mi się! © annaw

ŁOŚ!!! hurrraaa! w końcu :) i nie uciekał tylko sobie leżał i żuł.... :) © annaw

Sweet focia z łosiem musi być! © annaw

A na bulwarach ugryzła mnie osa/pszczoła czy cholera wie co i teraz napie*dala ręka :( © annaw
50 km to bułka z masłem. Czas najwyższy na poważniejsze dystanse :)
Edit: tak wygląda ręka po ukąszeniu żółto-czarnego owada następnego poranka:

Swędzi tak zajebiście, że nie wiem ile dam rade wytrzymać jeszcze bez drapania :D
Piątek, 21 sierpnia 2015
do domu
- DST 21.06km
- Czas 00:57
- VAVG 22.17km/h
- VMAX 31.95km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 644kcal
- Podjazdy 89m
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
na saską kempe i do domu.\
podryw kierowcy autobusu "bo tak ładnie wyglądam w tej sukience na rowerze, tak miło popatrzeć" :-)
podryw kierowcy autobusu "bo tak ładnie wyglądam w tej sukience na rowerze, tak miło popatrzeć" :-)
Piątek, 21 sierpnia 2015
do pracy
- DST 6.09km
- Czas 00:18
- VAVG 20.30km/h
- VMAX 31.05km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 181kcal
- Podjazdy 12m
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
Bo kobiety lubią róż! I sukienki :-)


Czwartek, 20 sierpnia 2015
do domu!!!
- DST 17.26km
- Czas 00:50
- VAVG 20.71km/h
- VMAX 29.32km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 515kcal
- Podjazdy 45m
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
ale najpierw do mamy odebrać sukienkę :)
Czwartek, 20 sierpnia 2015
do domu!
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 sierpnia 2015
do pracy
- DST 6.25km
- Czas 00:19
- VAVG 19.74km/h
- VMAX 33.37km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 186kcal
- Podjazdy 11m
- Sprzęt Świnka Peppa
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 sierpnia 2015
asfaltowa pętla.
- DST 19.40km
- Teren 0.50km
- Czas 00:48
- VAVG 24.25km/h
- VMAX 45.57km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 569kcal
- Podjazdy 54m
- Sprzęt Groszek
- Aktywność Jazda na rowerze
Ciężko. Na Cmentarz Północny ścigałam się z autami, aż w końcu po 10km miałam dość :) Dość pedałowania :D
Powrót też ciężki, bo wmordewind....
A myślałam że po codziennej jeździe 20kg Świnką mam nogi ze stali :D Jakże się myliłam!
A po powrocie do domu nadszedł czas wypróbowania deski - także zmieniłam siodło na deskę. Akurat będę niedługo jeździć na krótkim odcinkach Groszkiem, to wypróbuję czy zdaje to w ogóle jakiś egzamin :D
Z deską doszedł nowy koszyk na bidon, a stary poszedł do Kary :-)


Następnym razem zdejmę te dętki i przymocuję je jakoś inaczej do ramy.
Ale musi mnie na to "najść".
Powrót też ciężki, bo wmordewind....
A myślałam że po codziennej jeździe 20kg Świnką mam nogi ze stali :D Jakże się myliłam!
A po powrocie do domu nadszedł czas wypróbowania deski - także zmieniłam siodło na deskę. Akurat będę niedługo jeździć na krótkim odcinkach Groszkiem, to wypróbuję czy zdaje to w ogóle jakiś egzamin :D
Z deską doszedł nowy koszyk na bidon, a stary poszedł do Kary :-)


Następnym razem zdejmę te dętki i przymocuję je jakoś inaczej do ramy.
Ale musi mnie na to "najść".


































